Warszawa, styczeń 2009r. Nr 68
Treść Biuletynu Stowarzyszenia styczeń 2009
Biuletyn Miesięczny
Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego
Warszawa, styczeń 2009 r. Nr 68
OD REDAKCJI
Wszystkim czytelnikom Biuletynu Miesięcznego Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE oraz członkom i sympatykom Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE składamy najserdeczniejsze życzenia Szczęśliwego Nowego Roku Pańskiego 2009. Oby był on jak najlepszy dla rozwoju polskiego rynku emerytalnego i rynku funduszy emerytalnych w Polsce.
Zapraszamy do lektury kolejnego numeru Biuletynu Miesięcznego Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE. Zawiera on artykuł przygotowany przez Alicję Zapaśnik- Członka naszego Stowarzyszenia.
Wszystkich członków oraz sympatyków Stowarzyszenia zachęcamy do współpracy z redakcją Biuletynu, chętnie opublikujemy przygotowane przez Państwa teksty.
Zapraszamy też do odwiedzenia strony internetowej Stowarzyszenia: www.srkunfe.webpark.pl, na której dostępne są między innymi wszystkie biuletyny Stowarzyszenia.
Redakcja
Zadłużać się czy nie?
(…)” Pytanie, czy w naszym regionie Europy wyłoni się nowy wzór kapitalizmu, jest pytaniem bez odpowiedzi. Każdy kraj ma swoją transformację, choć w żadnym z nich nie oznacza to porzucenia idei gospodarki rynkowej. Wymogi rynku (gospodarki) rozstrzygają, co dzieje się w gospodarce. Społeczeństwo, uzyskawszy prawo do demokratycznej zmiany elit (wybory) koryguje nieodpowiadające mu takie czy inne praktyki.” (prof. W.Morawski, Socjologia ekonomiczna, 2001, s.149)
Ciągłość pokoleniowa z ekonomicznego punktu widzenia zapewnia nie tylko trwałość właściwego funkcjonowania systemu gospodarczego, ale również równowagę finansową budżetu państwa, a tym samym budżetów miast, powiatów i gmin.
Zrównoważenie popytu i podaży w gospodarce przekłada się na właściwy rozwój rynku pracy, popyt na nieruchomości, dobra konsumpcyjne i inne. Jedna z konstytucyjnych zasad prawa stanowi o realizowaniu polityki zrównoważonego rozwoju. W myśl tej zasady odpowiedzialność za kolejne pokolenia bierze na siebie rząd, prezydent, burmistrz, wójt.
Budżet m.st. Warszawy na 2009 r. został przygotowany w sytuacji kryzysu finansowego i złożonej sytuacji ekonomiczno-społecznej na świecie. Towarzyszyły temu trudniejsze niż zwykle uwarunkowania zewnętrzne, które wymusiły podjęcie radykalnych decyzji mających wpływ na jego kształt.
Prognoza dochodów miasta na 2009 r. szacowana jest na poziomie 10,2 mld zł. (w 2008 r.–9,8 mld zł), a wydatków 12,5 mld zł. (w 2008 r.–11 mld zł). W tej sytuacji deficyt budżetowy wyniesie prawie 2,5 mld zł. Dziś Warszawa zadłużona jest na 2 mld zł. Kwota długu, na który składają się pożyczki i kredyty zaciągnięte głównie na rynku międzynarodowym w europejskich instytucjach finansowych m.in. w Europejskim Banku Inwestycyjnym i Europejskim Banku Rozwoju Europy stanowi 22% obecnych dochodów.
Wykres nr 1
PLANOWANIE DŁUGU
Źródło: Biuro Polityki Długu i Zarządzania Płynnością Urzędu m.st. Warszawy (2008)
Z analizy planowania długu wynika, że w latach 2012 – 2014 r. dług będzie stanowić ok. 55% rocznych dochodów miasta.
Planuje się w wyższej wysokości niż w roku ubiegłym zabezpieczenie środków finansowych w budżecie m.in. na inwestycje w wysokości 3,2 mld zł. W tej sytuacji zaangażowanie środków na ten cel będzie większe o 200 mln zł. Poza tym dodatkowe finansowanie inwestycji miejskich planowane jest z programów pomocowych Unii Europejskiej, a także ze sprzedaży obligacji wyemitowanych na rynku międzynarodowym. Na koniec przyszłego roku dług miasta wyniesie 4,4 mld zł, co będzie stanowić 43% rocznych dochodów budżetu.
Przy większym niż do tej pory zapotrzebowaniu na finansowanie inwestycji zachodzi obawa o dochody budżetu. Od stycznia 2009 r. zostaną wprowadzone zmiany legislacyjne w wyniku, których zostanie m.in. wprowadzona ulga prorodzinna i niższe stawki PIT. Prognozy m.st. Warszawy zakładają, że w tej sytuacji warszawiacy zapłacą niższe podatki, a tym samym do kasy miasta wpłynie mniej o 1 mld zł.
Z kolei zmiany w ustawie o podatku od czynności cywilno-prawnych oraz mniejsze zainteresowanie transakcjami na rynku nieruchomości może przyczynić się do zmniejsza dochodów. Szacuje się, że z tego tytułu przedsmak recesji kosztować może Miasto ok. 200 mln zł. Dodatkowo uszczuplone zostaną dochody z tytułu wpłaty do budżetu państwa ok. 1 mld zł tzw. „janosikowego” na wsparcie gmin i powiatów o niższym statusie posiadania.
Częściowa spłata zadłużenia planowana jest ze sprzedaży euroobligacji wyemitowanych na rynku międzynarodowym. Aby do tego doszło należy jednak przeczekać kryzys na rynkach finansowych. Nie wiadomo jednak jak długo jeszcze ta niekorzystna sytuacja potrwa. W dodatku żaden z analityków finansowych nie jest w stanie w chwili obecnej zapewnić, że najgorsze mamy już za sobą.
Niewątpliwe jednym z kluczowych czynników warunkujących spłatę zadłużenia jest zastępowalność pokoleniowa. Zachodzi jednak obawa czy kolejne pokolenie poradzi sobie ze zobowiązaniami i długami, którymi zostanie obarczone?
Należy także pamiętać o dodatkowym obciążeniu, jakim stanie się konieczność utrzymania osób w wieku poprodukcyjnym czyli emerytów. Czy w tej sytuacji pokolenie młodych, dobrze wykształconych osób nie podejmie decyzji o stałej migracji do innych państw, proponujących znacznie lepsze warunki społeczno-ekonomiczne?
Państwa starej UE, mające podobne problemy, będą starały się przyciągnąć młode osoby z innych państw, aby utrzymywały ich systemy emerytalne i zdrowotne. Scenariusz ten jest poważnym zagrożeniem, ze względu na „drenaż mózgów” w krajach mniej zamożnych, który w przypadku Polski wynosi już 40% poziomu urodzeń.
(…)”Rosnącą rolę w światowych finansach odgrywają fundusze emerytalne. Tendencje do starzenia się ludności w bogatych krajach powodują szybkie narastanie problemu finansowania przyszłych emerytur. W 2000 r. w krajach UE na jedną osobę w wieku ponad 65 lat przypadały cztery osoby w wieku produkcyjnym. W 2030 r. w Unii relacja ta zmieni się jak 1:2. O skali problemu świadczy to, że do 2030 r. zobowiązania emerytalne – będące swojego rodzajem długiem publicznym – w Niemczech oraz we Francji i Włoszech przekroczą 200% PKB, a w Austrii 317% PKB. Jeżeli nie zostaną wprowadzone zasadnicze reformy, to w 2020 r. większość obecnych krajów UGiW osiągnie tak wysoki poziom zobowiązań emerytalnych, że w agencjach ratingowych uzyska notowania BBB, a więc na niskim poziomie obecnych notowań Egiptu.„
Starzenie się ludności, utrzymujący się niski wskaźnik płodności w połączeniu z emigracją głównie młodych Polaków prowadzi do spadku liczby osób pracujących, wzrostu ciężaru utrzymania osób starszych, co może w sytuacji kryzysu finansowego prowadzić do załamania płynności finansów publicznych, a tym samym do braku wydolności systemu emerytalnego w Polsce.
Destruktywny wpływ na stabilność finansów publicznych w państwie ma m.in. proces starzenia się społeczeństwa, zmniejszenie liczby osób aktywnych zawodowo oraz wydłużenie okresu życia. O występowaniu powyższych tendencji w Polsce świadczy przedstawiona w tabeli nr 1 relacja między liczbą osób zdolnych do pracy przypadających na jednego emeryta.
Tabela nr 1
RELACJA MIĘDZY LICZBĄ EMERYTÓW I LICZBĄ OSÓB ZDOLNYCH DO PRACY W POLSCE
W LATACH 1985-2020 W %
Lata 1985 1990 1995 2000 2005 2010 2015 2020
Wartość wskaźnika 20,60 22,33 23,45 23,77 23,10 24,56 29,04 33,93
Źródło: „Bezpieczeństwo dzięki konkurencji”, Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi
Procesy demograficzne należą do czynników silnie oddziałujących na finanse publiczne. Od 2006 r. po okresie regresu demograficznego w Polsce sytuacja przyrostu demograficznego ulega powolnej poprawie. W województwie mazowieckim od 2006 r, odnotowano dodatni przyrost naturalny, który przyczynił się do wzrostu liczby ludności i wyniósł 17134 osoby.
Jednakże w skali kraju liczba ludności zmniejsza się już od 11 lat, w latach 1997-2007 ubyło nas ok. 180 tys. Ludność Polski na koniec 2007 r. liczyła ok. 38115 tys. osób, tj. o ponad 10 tys. mniej niż przed rokiem.
Tabela nr 2.
PROGNOZA LUDNOŚCI POLSKI DO 2030 ROKU
Wiek 2002 2005 2010 2015 2020 2025 2030
0 - 17 8664 7835 6811 6296 6070 5784 5325
18 - 44 15257 15241 15312 15037 14078 12672 11074
45 - 59 7814 8488 8259 7539 7247 7800 8647
60 - 64 1596 1487 2353 2747 2720 2242 2137
65 lat i więcej 4888 5072 5165 6006 7115 8099 8509
Ogółem 38219 38123 37900 37625 37230 36597 35692
Źródło: www.stat.gov.pl.
Prognozy wskazują, że po 2010 r. w Polsce nastąpi dynamiczny wzrost liczby ludności powyżej 65 roku życia w stosunku do osób pracujących zawodowo.
Bezpośrednią przyczyną zmniejszania się liczby ludności Polski - obserwowaną w długim okresie - jest notowany w latach 1984-2003 bardzo głęboki spadek liczby urodzeń przy prawie nieistotnych zmianach w liczbie zgonów. Nadal Polska znajduje się w depresji urodzeniowej, mimo, że od 2004 roku obserwuje się stopniowy wzrost liczby urodzeń.
W 2007 r. dzięki pozytywnym zmianom w poziomie urodzeń przyrost naturalny był dodatni i wyniósł prawie 11 tys. Dla porównania :
- 2007 r. na każde 10 tys. ludności przybyły 3 osoby,
- 2006 r. na każde 10 tys. ludności przybyła 1 osoba,
- a na początku lat 90-tych na każde 10 tys. ludności przybyło ponad 40 osób.
Dodatni przyrost naturalny odnotowujemy drugi rok; cztery wcześniejsze lata charakteryzowały się ubytkiem naturalnym, np.
- 2005 r. = - 3,9 tys.,
- 2003 r.= - 14,1 tys.
Systematycznie co roku wzrasta liczba starszych osób. Badania wykazują, że generalnie przy spadku liczby urodzeń, następuje równoczesny wzrost średniej długości życia. Przeciętne trwanie życia wzrośnie z obecnych 74,5 lat (70,4 mężczyźni, 78,8 kobiety) do 77,8 w 2015 r. (74,6 mężczyźni, 81,2 kobiety) oraz do 80 lat w 2030 r. (77,6 mężczyźni, 83,3 kobiety). W 2030 roku osoby po 65. roku życia mają stanowić ponad 1/5 społeczeństwa czyli o ok. 3 mln. więcej niż obecnie. Prognozy przewidują, że po 2011 roku noworodków będzie znowu mniej.
Niski poziom poziomem dzietności i wydłużanie się średniego okresu życia, spowoduje, że społeczeństwo będzie się starzeć. Po 2010 r. w wyniku tego procesu liczba ludności w wieku produkcyjnym będzie przyrastać znacznie wolniej i w 2020 r. osiągnie ok. 25,1 mln osób, a następnie zacznie spadać do 22,9 mln w 2030 r.
Wykres nr 2.
WSKAŹNIK OBCIĄŻENIA DEMOGRAFICZNEGO.
Źródło: Biuro Polityki Finansowej Urzędu m.st. Warszawy(2004)
Syntetycznym miernikiem pokazującym wydolność systemu finansowego (a w tym spłaty zadłużenia i zapewniania wydolności systemu zabezpieczenia społecznego) jest wskaźnik obciążenia demograficznego ogółem pokazujący liczbę osób w wieku nieprodukcyjnym (przedprodukcyjnym i poprodukcyjnym) przypadającą na 100 osób w wieku produkcyjnym. Obecnie wskaźnik ten ma tendencję spadkową, ze względu na małą dzietność i obecność na rynku pracy pokoleń wyżu demograficznego, która utrzyma się do 2013 r., natomiast po 2014 r. wskaźnik obciążenia demograficznego zacznie rosnąć wskutek osiągania wieku poprodukcyjnego przez liczne kohorty będące obecnie w wieku produkcyjnym. Prognozy wskazują, iż liczba osób w wieku powyżej 65 lat wyniesie 8,5 mln w 2030 r., czyli ponad 70% więcej niż w 2003 r. Liczba osób w wieku 85 lat i więcej wzrośnie do 2010 r. o 50% a do 2030 r. o 140%. Liczba stulatków wzrośnie ponad pięciokrotnie.
W 2008 r. dopłata z budżetu państwa do emerytur wynosiła 20 mln. zł. Szacuje się, że w 2050 r. dopłata państwa do emerytur wyniesie 100 mln. zł.
W 2007 r. mediana wieku ludność województwa mazowieckiego wynosiła 37,8 lat; dla mężczyzn – 35,8 lat, dla kobiet – 40,1 lat (w 2000 r. odpowiednio: 36,8, 34,4, 39,1 lat). Zwiększyła się liczba osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni 65 lat i więcej, kobiety 60 lat i więcej). Udział tej grupy ludności w ogólnej liczbie ludności województwa wyniósł w 2007 r. 17,2%, tj. więcej w porównaniu z 2006 r. o 0,2 punktu procentowego, a w porównaniu z 2000 r. o 0,8 punktu procentowego.
Wykres nr 3.
LUDNOŚĆ WEDŁUG PŁCI I WIEKU
Stan w dniu 31 XII 2007 r.
Źródło: www.stat.gov.pl.
Zmniejszanie się udziału roczników młodszych i zwiększanie się udziału roczników starszych odzwierciedla proces starzenia się ludności. W 2007 r. współczynnik starości, określający udział osób starszych (razem mężczyźni i kobiety w wieku 65 lat i więcej) w ogólnej liczbie ludności wyniósł 14,5% wobec 13,9% w 2000 r.
W 2007 r. (podobnie w 2006 r.) na 100 osób w wieku produkcyjnym przypadało 57 osób w wieku nieprodukcyjnym, tj. 30 osób w wieku do 17 lat i 27 osób w wieku poprodukcyjnym (w 2000 r. odpowiednio 38 i 27).
Nadal kobiety żyją dłużej od mężczyzn o 9 lat, a od 2001 r. różnice te mają skłonności do pogłębiania się.
Wykres nr 4.
RÓŻNICE DŁUGOŚCI ŻYCIA W POSZCZEGÓLNYCH REGIONACH POLSKI
Źródło: Raport Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego z lat 2006-2007 (2008).
W Polsce występują duże różnice długości życia w poszczególnych regionach: najkrócej żyją mieszkańcy Łódzkiego (68,7), najdłużej Podkarpacia (72,9), a średnio w Mazowieckim (71.3). Najczęściej występującą przyczyną zgonów są choroby układu krążenia. W przypadku mężczyzn przytłaczająca jest śmiertelność na skutek wypadków, aż 9,6 % w stosunku do kobiet 3,5%.
Wykres nr 5.
RÓŻNICA MIĘDZY LICZBĄ KOBIET A LICZBĄ MĘŻCZYZN W 2007 R.
Stan w dniu 31 XII
Źródło: www.stat.gov.pl.
Wg. stanu na dzień 31.12.2007 r. ludność województwa mazowieckiego liczyła 5188,5 tys. osób, tj. o 0,3% więcej niż przed rokiem, stanowiąc 13,6% ogółu ludności Polski. Warszawa – liczyła 1706,6 tys. ludności, tj. 32,9% ogółu ludności województwa.
Ponad połowę ludności województwa stanowiły kobiety (52,1%). Współczynnik kształtował się na poziomie 109 kobiet na 100 mężczyzn w województwie. (w miastach - 114, na wsi – 101).
W porównaniu z 2006 r. w wyniku dodatniego salda migracji w ruchu wewnętrznym i ujemnego salda migracji zagranicznych (notowanego drugi rok z rzędu) liczba stałych mieszkańców województwa mazowieckiego zwiększyła się o 14834 osoby.
Obecnie migracje już nie są zjawiskiem tak bardzo niepokojącym jak to miało miejsce jeszcze 2 lata temu. Zdecydowana większość interpretacji i poszukiwań przyczyn tego zjawiska leży po stronie przemian społeczno-ekonomicznych. Wiele osób decydujących się na emigrację zagraniczną po opuszczeniu Polski zmienia kraj przebywania, wyjeżdżając np. z Wielkiej Brytanii do Norwegii lub innego kraju – bardziej atrakcyjnego pod względem oferowanych zarobków lub dostępu do szerszych świadczeń społecznych. W konkurencyjnych, bogatych krajach Unii Europejskiej pracodawcy często na własny koszt szkolą emigrantów językowo czy z obowiązujących w danych krajach przepisów tak jest np. w Anglii gdzie brakuje dentystów.
Eksperci szacują, że liczba wyjeżdżających z Polski absolwentów będzie wzrastać. „Mamy coraz więcej dobrze wykształconych osób, ale brakuje miejsc pracy. Będą uciekać, dopóki bezrobocie nie zacznie spadać” - podkreśla w wywiadzie Robert Gwiazdowski z Centrum im. A. Smitha. Szacuje się, że wielu z nich Polska może stracić na zawsze, jeśli znajdą dobrą pracę i mieszkanie, wówczas nie będą chcieli wracać. Sytuacja ta uniemożliwi Polsce sprostaniu konkurencji z innych krajów UE.
Według danych publikowanych w raporcie monitorującym migracje w Wielkiej Brytanii liczba polskich pracowników zarejestrowanych w okresie od 1 maja 2004 r. do 31 marca 2007 r. wyniosła około 430 tys. Migracje były są czasowe, krótkookresowe, często towarzyszy im podejmowanie pracy sezonowej. Dane oparte na brytyjskim Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności, sugerują, że zasób polskich migrantów mieszkających w Wielkiej Brytanii można oceniać na ok. 220 tys.
Wg danych GUS w 2007 r. poza granicami Polski przebywało czasowo ok. 2270 tys. osób tj. o 320 tys. więcej niż w 2006 r. (ok. 1950 tys.) – mieszkańców naszego kraju, w tym 1925 tys. w Europie. Większość emigruje do krajów UE co stanowi ok. 1860 tys. (2007 r.) i liczba ta zwiększyła się o 310 tys. w ciągu jednego roku. Liczba polskich emigrantów w 2007 r. wzrosła 2. krotnie w stosunku do początkowego okresu naszego członkowstwa w UE. Szacuje się, że ok. 50% emigrujących Polaków przebywa za granicą co najmniej 1 rok.
Tabela nr 3
PROGNOZA EMIGRACJI ZAGRANICZNEJ NA POBYT STAŁY W LATACH 2008 - 2020
Lata 2008 2009 2010 2012 2013 2015 2017 2018 2020
POLSKA 35000 37000 40000 40000 37000 33600 30300 27000 20000
Źródło: www.stat.gov.pl.
Znaczna część osób deklaruje chęć wyjazdu na stałe za granicę nie widząc szans dla siebie w Polsce. Uwarunkowania społeczne i ekonomiczne mają wielki wpływ na prowadzenie polityki finansowej w każdym państwie i implikują konieczność wprowadzania zmian szczególnie w zakresie przeprowadzenia reform na rynku finansowym przez państwo. Specyficzny obszar stanowi sektor finansowy.
Występujące różnice w wynagradzaniu pracowników prowadzą do utraty osób najbardziej aktywnych i przedsiębiorczych. Młode osoby zaczynają wiązać swoją przyszłość z innymi krajami niż Polska, co może przynieść szczególnie niekorzystne konsekwencje dla naszego kraju i jego przyszłości.
A już obecnie w Polsce powiększanie się grupy osób starszych jest przyczyną wzrostu znacznego obciążenia zarówno systemu pomocy społecznej jak i systemu ochrony zdrowia. Wydłużanie średniej długości życia, przyczynia się do wzrostu kosztów zapewnienia opieki zdrowotnej. Sytuacja ta implikuje konieczność corocznego zwiększania wydatków na płatności emerytalne oraz znacząco wpływa na konieczność zapewnienia opieki zdrowotnej coraz większej liczbie osób w kolejnych latach. Ponadto zjawisko to ma istotny wpływ na rolę państwa w kształtowaniu się systemu emerytalnego.
Trend narastania deficytu budżetowego i długu publicznego już w ciągu najbliższych lat doprowadzić może do konieczności znacznego ograniczenia wydatków na cele społeczne - emerytury, renty, świadczenia rodzinne, zasiłki dla bezrobotnych. Konieczne cięcia, poza falą niezadowolenia społecznego, wywołają dalsze pogłębianie się kryzysu demograficznego (jako konsekwencja niskiego poczucia stabilizacji na rynku pracy oraz ograniczenia pomocy dla rodzin), a także znaczne zmniejszenie dochodów emerytów i rencistów (ograniczona kwota środków przeznaczana byłoby na utrzymanie coraz większej grupy osób starszych).
Mimo, że w najbliższej przyszłości pojawią się kohort wyżu demograficznego na rynku pracy, to w budżecie państwa nastąpią odczuwalne uszczuplenia dochodów. Zmiany legislacyjne w zakresie niższych stawek podatku PIT, a także podatku od czynności cywilno-prawnych przyczyni się do uszczuplenia budżetu państwa, a tym samym budżetów miast m.in. Miasta st. Warszawy. Ponadto obniżenie wpływów podatkowych (z podatków pośrednich i bezpośrednich) w miarę zmiany proporcji między liczbą osób w wieku produkcyjnym i nieprodukcyjnym (osoby w wieku poprodukcyjnym utrzymują się z emerytur, które co do zasady są niższe od wynagrodzeń, zatem generują mniejszy popyt powodując mniejsze wpływy z VAT-u, opłacają mniejszy PIT, a przedsiębiorcy w efekcie zapłacą niższy CIT). W ten sposób zmiany w wysokości płaconych podatków z powodów zmian legislacyjnych i podkreślonych w artykule przemian demograficznych uszczuplą znacząco budżet państwa i Miasta st. Warszawy. Dodatkowym obciążeniem będzie konieczność spłaty zaciągniętych kredytów na rynku międzynarodowym.
Co do zasady czy uda się tak zadbać o finanse kraju a przez to i o finanse m.st. Warszawy, aby kolejne pokolenia chciały pozostać w Polsce i w stolicy. Bowiem z jednej strony będą zobowiązane spłacać kredyty, a z drugiej strony muszą zadbać o przyrost naturalny i ponosić koszty utrzymania dzieci przy jednoczesnym obciążeniu koniecznością utrzymywania osób starszych. Czy wystarczy woli i sił, aby sprostać tym wyzwaniom i pozostać w kraju???
*dane statystyczne zamieszczone w tekście na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego w Warszawie
Alicja Zapaśnik
Tekst wyraża prywatne poglądy autora, a nie instytucji, z którymi jest związany zawodowo
Zarząd Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
Prezes – Cezary Mech
Wiceprezes- Ewa Tomaszewska
Wiceprezes- Paweł Pelc
Adres Stowarzyszenia:
Stowarzyszenie Rynku Kapitałowego UNFE
ul. Korzystna 7
03-623 Warszawa
www.srkunfe.webpark.pl
e-mail:
srkunfe@webpark.pl
Biuletyn Miesięczny
Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego