nr 116, styczeń 2013 r.
Biuletyn Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
Nr 116, styczeń 2013 r.
Od redakcji
Nr 116, styczeń 2013 r.
Od redakcji
Nasz Biuletyn ukazuje się już od 10 lat – pierwszy numer przygotowaliśmy w czerwcu 2003 r.
Od tego czasu bardzo zmienił się zarówno rynek kapitałowych w Polsce, jak i rynek emerytalny. OFE co prawda nadal działają, ale wpływa do nich znacznie niższa składka, niż poprzednio. Przy okazji ograniczenia składki, która może trafiać do OFE podwyższono dostępne dla nich limity inwestycyjne, co zwiększyło ryzyko ponoszone przez ich klientów. Dodatkowo Polska nie zdołała przekonać Komisji Europejskiej, że OFE stanowią część systemu zabezpieczenia społecznego i Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie kwestionujące obowiązujące w Polsce limity inwestycji zagranicznych OFE. Ministerstwo Finansów planuje stopniowe podnoszenie tych limitów, ale zdaniem Komisji Europejskiej proces ten jest zbyt wolny. Wygląda na to, że zagraniczni właściciele polskich towarzystw emerytalnych niecierpliwie czekają, by móc zasilić pieniędzmi polskich ubezpieczonych znajdujące się w kryzysie gospodarczym rynki krajów Europy Zachodniej w tym krajów strefy euro…
Mimo upływu tak długiego okresu czasu wciąż brak jest regulacji dotyczącej dożywotnich emerytur kapitałowych – nie wiemy kto je będzie wypłacał, ani na jakich zasadach. Im później pojawi się stosowny projekt, tym oczywistsze będzie powierzenie wypłatach tych świadczeń Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, co może przypieczętować likwidację OFE i powrót w całości do systemu repartycyjnego lub zastąpienia obecnego systemu ubezpieczeniowego, systemem zaopatrzeniowym dostosowanym do możliwości finansowych państwa.
Wydarzenia roku 2012 potwierdzają, że taki scenariusz może być możliwy. Z jednej strony wciąż pogarsza się sytuacja demograficzna Polski, pod względem dzietności Polska, choć od lat należy do państw o najgorszych wskaźnikach osunęła się jeszcze głębiej w roku 2012. Brak jest jakiejkolwiek skutecznej polityki prorodzinnej, a wręcz przeciwnie, politycy rządzącej koalicji przeforsowali wprowadzenie do istniejących ograniczonych mechanizmów wsparcia kryterium dochodowego, co znacząco ogranicza jej ewentualne pozytywne oddziaływanie na klasę średnią…
Do tego grudniowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że tzw. „waloryzacja” kwotowa emerytur i rent przeforsowana przez rządzącą koalicję w roku 2012, nie jest sprzeczna z Konstytucją RP, a ustawodawca powinien uwzględniać także bieżące możliwości finansowe państwa, prowadzić może do legitymizacji zastąpienia obecnego systemu opartego na zasadzie praw nabytych, ze względu na jego charakter ubezpieczeniowy, systemem zaopatrzeniowym dostosowanym do bieżących możliwości finansowych państwa, które w związku z pogarszającą się sytuacją demograficzną będą tylko się pogarszać.
Od początku wydawania Biuletynu Stowarzyszenia istotne przemiany dokonały się także na polskim rynku kapitałowym. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej dokonano dostosowania polskich regulacji do dyrektyw unijnych (mających w tym segmencie rynku finansowego zazwyczaj kształt drastycznie ograniczający możliwość dostosowania regulacji do lokalnej sytuacji). Niestety doszło także do drastycznego ograniczenia przejrzystości tego rynku przez dopuszczenie do prowadzenia tzw. kont zbiorczych (omnibus accounts), które zrywają z dotychczasową zasadą, że właścicielem papieru wartościowego jest posiadacz rachunku papierów wartościowych, na którym papier ten jest zarejestrowany. W efekcie organy nadzoru utraciły możliwość efektywnego sprawowania nadzoru nad wypełnianiem obowiązków informacyjnych, strukturą własnościową czy zapobieganiu tzw. insider tradingowi. Dokonano także zupełnie niezrozumiałej prywatyzacji kluczowej instytucji infrastruktury rynku kapitałowego – Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.
Rok 2012 przyniósł także bezprecedensowe zamieszanie wokół już sprywatyzowanej GPW. Media poinformowały o rozsyłaniu przez pracownika GPW ze służbowego e-maila – korespondencji kierowanej do spółek notowanych na rynku nadzorowanych przez tego pracownika (według niego za wiedzą prezesa GPW) z prośbą o zaangażowanie finansowe w produkcję filmu z udziałem, jak to określiły media „partnerki życiowej” prezesa GPW. Prezes GPW nie dostrzegł w tej sprawie niczego niewłaściwego, a w szczególności powstania jakiegokolwiek konfliktu interesów. Innego zdania była Rada Giełdy, która zawiesiła prezesa oraz Skarb Państwa, który wystąpił o zwołanie NWZA GPW w celu wyboru nowego prezesa spółki.
Istotnym przemianom uległ przez ten czas także rynek bankowy, doszło do znacznego unowocześnienia produktów bankowych i poddania banków wymogom tzw. Bazylei II. Wcześniej nadzór w sposób nieadekwatny zareagował na narastającą falę kredytów hipotecznych w walutach obcych, w efekcie czego po wybuchu kryzysu i wstrzymaniu finansowania przez banki matki niezbędna była interwencja banku centralnego, w celu zapewnienia bankom refinansowania w walutach obcych.
W roku 2012 upłynął termin na dostosowanie banków do ustawy o usługach płatniczych, rok ten upłynął także pod znakiem dyskusji o kształcie nadzoru nad bankami, w szczególności w krajach strefy euro. Zdecydowano, że największe banki tej strefy będą poddane nadzorowi EBC. Niestety polski rząd rozważa także przyłączenie się do tej rodzącej się unii bankowej, mimo, że nie budzi wątpliwości, że polityka nadzorcza EBC nakierowana będzie na główne rynki strefy euro, a nie takie kraje peryferyjne i spoza tej strefy, jak Polska. Zwłaszcza, że Wall Street Journal ujawnił, że unia bankowa i paneuropejski nadzór bankowy w rękach EBC tworzony jest m.in. po to, by nadzorcy lokalni nie mogli zapobiegać transferom środków z banków córek działających na ich rynkach, do banków matek z siedzibami w krajach stanowiących główne rynku strefy euro.
Rok 2012 przyniósł także istotne zmiany dla spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, które od 27 października podlegają nadzorowi państwowemu sprawowanemu przez Komisję Nadzoru Finansowego. Obowiązująca od tego dnia ustawa z 2009 r. rozszerzyła także krąg klientów kas także na niektóre osoby prawne. W 2012 r. uległy także zmianie zasady rachunkowości stosowane przez kasy, ponadto muszą one do 27 stycznia 2013 r. poddać się specjalnemu badaniu przez biegłych rewidentów.
Rynek ubezpieczeń przygotowuje się już od wielu lat do nowych regulacji związanych z tzw. Solvency II. Rok 2012 zakończył się wymuszoną przez Trybunał Sprawiedliwości UE zmianą w ustawie o działalności ubezpieczeniowej, zgodnie z którą zakłady ubezpieczeń nie mogą w żadnym wypadku, nawet jeżeli wpływa to na poziom ryzyka, różnicować poziomu składki ze względu na płeć.
Istotnym zmianom uległ także nadzór nad rynkiem finansowym. Z działających przed dziesięciu laty trzech organów nadzoru – Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Nadzoru Bankowego utworzono zintegrowany organ nadzoru Komisję Nadzoru Finansowego. Był to jeden z czynników ograniczających negatywne skutki kryzysu dla polskich instytucji finansowych i ich klientów, choć KNF nie zawsze stanęła na wysokości zadania – nie interweniowała w sprawie tzw. niesymetrycznych opcji walutowych oferowanych przez banki przedsiębiorcom wierzącym, że złoty może się tylko umacniać w stosunku do innych walut. KNF, mimo podejmowanych przez siebie działań, nie zdołał zapobiec aferze Amber Gold, która wybuchła w 2012 r. Po wybuchu kryzysu dotychczasowe komitety nadzorów na szczeblu UE przekształciły się w Agencje nadzorcze, które stopniowo zaczęły pozyskiwać przypisane sobie zadania nadzorcze. Istnieje zatem ryzyko stopniowego ograniczania roli KNF na rzecz tych nowych paneuropejskich organów nadzoru oraz EBC w roli nadzorcy bankowego.
Tyle tytułem krótkiego podsumowania, zapraszamy do kolejnego numeru naszego Biuletynu.
Od tego czasu bardzo zmienił się zarówno rynek kapitałowych w Polsce, jak i rynek emerytalny. OFE co prawda nadal działają, ale wpływa do nich znacznie niższa składka, niż poprzednio. Przy okazji ograniczenia składki, która może trafiać do OFE podwyższono dostępne dla nich limity inwestycyjne, co zwiększyło ryzyko ponoszone przez ich klientów. Dodatkowo Polska nie zdołała przekonać Komisji Europejskiej, że OFE stanowią część systemu zabezpieczenia społecznego i Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie kwestionujące obowiązujące w Polsce limity inwestycji zagranicznych OFE. Ministerstwo Finansów planuje stopniowe podnoszenie tych limitów, ale zdaniem Komisji Europejskiej proces ten jest zbyt wolny. Wygląda na to, że zagraniczni właściciele polskich towarzystw emerytalnych niecierpliwie czekają, by móc zasilić pieniędzmi polskich ubezpieczonych znajdujące się w kryzysie gospodarczym rynki krajów Europy Zachodniej w tym krajów strefy euro…
Mimo upływu tak długiego okresu czasu wciąż brak jest regulacji dotyczącej dożywotnich emerytur kapitałowych – nie wiemy kto je będzie wypłacał, ani na jakich zasadach. Im później pojawi się stosowny projekt, tym oczywistsze będzie powierzenie wypłatach tych świadczeń Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, co może przypieczętować likwidację OFE i powrót w całości do systemu repartycyjnego lub zastąpienia obecnego systemu ubezpieczeniowego, systemem zaopatrzeniowym dostosowanym do możliwości finansowych państwa.
Wydarzenia roku 2012 potwierdzają, że taki scenariusz może być możliwy. Z jednej strony wciąż pogarsza się sytuacja demograficzna Polski, pod względem dzietności Polska, choć od lat należy do państw o najgorszych wskaźnikach osunęła się jeszcze głębiej w roku 2012. Brak jest jakiejkolwiek skutecznej polityki prorodzinnej, a wręcz przeciwnie, politycy rządzącej koalicji przeforsowali wprowadzenie do istniejących ograniczonych mechanizmów wsparcia kryterium dochodowego, co znacząco ogranicza jej ewentualne pozytywne oddziaływanie na klasę średnią…
Do tego grudniowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że tzw. „waloryzacja” kwotowa emerytur i rent przeforsowana przez rządzącą koalicję w roku 2012, nie jest sprzeczna z Konstytucją RP, a ustawodawca powinien uwzględniać także bieżące możliwości finansowe państwa, prowadzić może do legitymizacji zastąpienia obecnego systemu opartego na zasadzie praw nabytych, ze względu na jego charakter ubezpieczeniowy, systemem zaopatrzeniowym dostosowanym do bieżących możliwości finansowych państwa, które w związku z pogarszającą się sytuacją demograficzną będą tylko się pogarszać.
Od początku wydawania Biuletynu Stowarzyszenia istotne przemiany dokonały się także na polskim rynku kapitałowym. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej dokonano dostosowania polskich regulacji do dyrektyw unijnych (mających w tym segmencie rynku finansowego zazwyczaj kształt drastycznie ograniczający możliwość dostosowania regulacji do lokalnej sytuacji). Niestety doszło także do drastycznego ograniczenia przejrzystości tego rynku przez dopuszczenie do prowadzenia tzw. kont zbiorczych (omnibus accounts), które zrywają z dotychczasową zasadą, że właścicielem papieru wartościowego jest posiadacz rachunku papierów wartościowych, na którym papier ten jest zarejestrowany. W efekcie organy nadzoru utraciły możliwość efektywnego sprawowania nadzoru nad wypełnianiem obowiązków informacyjnych, strukturą własnościową czy zapobieganiu tzw. insider tradingowi. Dokonano także zupełnie niezrozumiałej prywatyzacji kluczowej instytucji infrastruktury rynku kapitałowego – Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.
Rok 2012 przyniósł także bezprecedensowe zamieszanie wokół już sprywatyzowanej GPW. Media poinformowały o rozsyłaniu przez pracownika GPW ze służbowego e-maila – korespondencji kierowanej do spółek notowanych na rynku nadzorowanych przez tego pracownika (według niego za wiedzą prezesa GPW) z prośbą o zaangażowanie finansowe w produkcję filmu z udziałem, jak to określiły media „partnerki życiowej” prezesa GPW. Prezes GPW nie dostrzegł w tej sprawie niczego niewłaściwego, a w szczególności powstania jakiegokolwiek konfliktu interesów. Innego zdania była Rada Giełdy, która zawiesiła prezesa oraz Skarb Państwa, który wystąpił o zwołanie NWZA GPW w celu wyboru nowego prezesa spółki.
Istotnym przemianom uległ przez ten czas także rynek bankowy, doszło do znacznego unowocześnienia produktów bankowych i poddania banków wymogom tzw. Bazylei II. Wcześniej nadzór w sposób nieadekwatny zareagował na narastającą falę kredytów hipotecznych w walutach obcych, w efekcie czego po wybuchu kryzysu i wstrzymaniu finansowania przez banki matki niezbędna była interwencja banku centralnego, w celu zapewnienia bankom refinansowania w walutach obcych.
W roku 2012 upłynął termin na dostosowanie banków do ustawy o usługach płatniczych, rok ten upłynął także pod znakiem dyskusji o kształcie nadzoru nad bankami, w szczególności w krajach strefy euro. Zdecydowano, że największe banki tej strefy będą poddane nadzorowi EBC. Niestety polski rząd rozważa także przyłączenie się do tej rodzącej się unii bankowej, mimo, że nie budzi wątpliwości, że polityka nadzorcza EBC nakierowana będzie na główne rynki strefy euro, a nie takie kraje peryferyjne i spoza tej strefy, jak Polska. Zwłaszcza, że Wall Street Journal ujawnił, że unia bankowa i paneuropejski nadzór bankowy w rękach EBC tworzony jest m.in. po to, by nadzorcy lokalni nie mogli zapobiegać transferom środków z banków córek działających na ich rynkach, do banków matek z siedzibami w krajach stanowiących główne rynku strefy euro.
Rok 2012 przyniósł także istotne zmiany dla spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, które od 27 października podlegają nadzorowi państwowemu sprawowanemu przez Komisję Nadzoru Finansowego. Obowiązująca od tego dnia ustawa z 2009 r. rozszerzyła także krąg klientów kas także na niektóre osoby prawne. W 2012 r. uległy także zmianie zasady rachunkowości stosowane przez kasy, ponadto muszą one do 27 stycznia 2013 r. poddać się specjalnemu badaniu przez biegłych rewidentów.
Rynek ubezpieczeń przygotowuje się już od wielu lat do nowych regulacji związanych z tzw. Solvency II. Rok 2012 zakończył się wymuszoną przez Trybunał Sprawiedliwości UE zmianą w ustawie o działalności ubezpieczeniowej, zgodnie z którą zakłady ubezpieczeń nie mogą w żadnym wypadku, nawet jeżeli wpływa to na poziom ryzyka, różnicować poziomu składki ze względu na płeć.
Istotnym zmianom uległ także nadzór nad rynkiem finansowym. Z działających przed dziesięciu laty trzech organów nadzoru – Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Nadzoru Bankowego utworzono zintegrowany organ nadzoru Komisję Nadzoru Finansowego. Był to jeden z czynników ograniczających negatywne skutki kryzysu dla polskich instytucji finansowych i ich klientów, choć KNF nie zawsze stanęła na wysokości zadania – nie interweniowała w sprawie tzw. niesymetrycznych opcji walutowych oferowanych przez banki przedsiębiorcom wierzącym, że złoty może się tylko umacniać w stosunku do innych walut. KNF, mimo podejmowanych przez siebie działań, nie zdołał zapobiec aferze Amber Gold, która wybuchła w 2012 r. Po wybuchu kryzysu dotychczasowe komitety nadzorów na szczeblu UE przekształciły się w Agencje nadzorcze, które stopniowo zaczęły pozyskiwać przypisane sobie zadania nadzorcze. Istnieje zatem ryzyko stopniowego ograniczania roli KNF na rzecz tych nowych paneuropejskich organów nadzoru oraz EBC w roli nadzorcy bankowego.
Tyle tytułem krótkiego podsumowania, zapraszamy do kolejnego numeru naszego Biuletynu.
W którą stronę zmierza system emerytalny w Polsce?
Po ostatnim orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym „waloryzacji” emerytur w 2012 r. pytanie to jest szczególnie zasadne.
W sprawie K 9/12 Trybunał Konstytucyjny w dniu 19 grudnia 2012 r. nie doszukał się naruszenia norm konstytucyjnych w zastąpieniu waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych, mającej zapewnić zachowanie ich realnej wartości „waloryzacją” kwotową, która podwyższa świadczenia o tę samą kwotę, co w praktyce prowadzi do zmiany ich realnej wartości i „spłaszcza” system, gdyż osoby o niższych świadczeniach korzystają ze zwiększenia wartości realnej ich świadczeń, a osoby o wyższych świadczeniach tracą na spadku ich realnej wartości, mimo nominalnego zwiększenia wysokości świadczenia.
Zgodnie z komunikatem prasowym „Trybunał przypomniał swoje wcześniejsze orzecznictwo, z którego wynika, że waloryzowanie świadczeń emerytalno-rentowych stanowi jeden z elementów konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego, wyrażonego w art. 67 ust. 1 konstytucji, co oznacza konieczność istnienia mechanizmu utrzymywania świadczeń emerytalno-rentowych na odpowiednim poziomie ich wartości realnej. Określenie zakresu i formy zabezpieczenia społecznego, konstytucja powierza ustawodawcy (art. 67 ust. 1 zdanie 2 konstytucji) i dlatego też ma on znaczną swobodę w kształtowaniu mechanizmu waloryzacji. Do ustawodawcy należy zatem wybór rozwiązań, które uważa za optymalne z punktu widzenia potrzeb obywateli oraz wymogów ekonomicznego rozwoju kraju. W dziedzinie kształtowania praw socjalnych, konstytucja pozostawia ustawodawcy szeroki margines działania, a sposób wykorzystania tego marginesu nie może pozostawać bez związku z aktualnymi możliwościami finansowymi państwa. Swoboda ustawodawcy nie jest jednak nieograniczona. Określając zakres prawa do zabezpieczenia społecznego ustawa nie może naruszyć istoty danego prawa, która określa jego tożsamość.”
Trybunał uznał także, że „polski system ubezpieczeń społecznych nie definiuje w sposób absolutny zasady wzajemności składki i prawa do świadczenia. Przyczyna tego leży w tym, że składka nie jest dostosowana do wielkości indywidualnego ryzyka, ale jest ustalana na przeciętnym poziomie, zapewniającym względną równowagę w ujęciu całościowym, obejmującym wszystkich ubezpieczonych. Przy ustalaniu prawa do świadczeń lub ich wysokości w zakresie określonym w ustawie są uwzględniane również okresy nieskładkowe, niezwiązane z wykonywaniem działalności zawodowej i obowiązkiem opłacania składki, a ponadto przewidziana jest górna granica świadczenia, jakie można otrzymać. Nie zawsze więc - z konstytucyjnego punktu widzenia - jako nieprawidłowość należy traktować brak prostej zależności między prawem do świadczeń i ich wysokością a okresem opłacania i rozmiarem składki.” (podkreślenia za komunikatem prasowym). Ponadto „Trybunał stwierdził, że od chronionego konstytucyjnie prawa do waloryzacji jako elementu prawa do zabezpieczenia społecznego należy odróżnić metodę podwyższania nominalnej wartości świadczenia.” „Trybunał stwierdził, że spadek wartości realnej świadczeń niektórych weteranów walk o niepodległość w następstwie waloryzacji kwotowej jest usprawiedliwiony zasadami sprawiedliwości społecznej nakazującej równomiernie rozkładać ciężary oraz dbałością o stan finansów publicznych.”
Wszystko to w praktyce dalej daleko idącą swobodę w przemodelowywaniu systemu emerytalnego w przyszłości, a znaczenie wyroku Trybunału znacząco wykracza poza incydentalną kwestię „waloryzacji” świadczeń emerytalnych i rentowych we właśnie kończącym się roku 2012. Przyjęty przez Trybunał sposób rozumowania może bowiem przesądzić sposób kształtowania systemu emerytalnego w przyszłości. Ustawodawca będzie mógł bowiem kierować się wyrażonym przez Trybunał poglądem, że „Do ustawodawcy należy zatem wybór rozwiązań, które uważa za optymalne z punktu widzenia potrzeb obywateli oraz wymogów ekonomicznego rozwoju kraju.” W efekcie, w pogarszającej się sytuacji demograficznej i gospodarczej pierwszeństwo przed potrzebami emerytów i rencistów i ochroną nabytych przez nich praw mogą mieć wymogi ekonomicznego rozwoju kraju, zwłaszcza, że równocześnie Trybunał uznał, że „konstytucja pozostawia ustawodawcy szeroki margines działania, a sposób wykorzystania tego marginesu nie może pozostawać bez związku z aktualnymi możliwościami finansowymi państwa.” Skoro zatem możliwości te będą ulegać ograniczeniu, ustawodawca będzie mógł odpowiednio modyfikować prawa socjalne wynikające z uprawnień emerytalnych i rentowych, zwłaszcza, że Trybunał wyraźnie wskazuje także na konieczność dbałości o stan finansów publicznych.
Obecnie funkcjonujący w Polsce system emerytalny ma charakter ubezpieczeniowy, który chroni emerytów i ubezpieczonych w oparciu o zasadę praw nabytych. Omawiane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do osłabienia tej ochrony. Usprawiedliwienie przez Trybunał rozwiązań przyjętych w 2012 r. „zasadami sprawiedliwości społecznej nakazującej równomiernie rozkładać ciężary” może być wykorzystane przez zwolenników systemu zaopatrzeniowego, do ewolucji systemu emerytalnego w tym kierunku, by tak przemodelować system emerytalny, by wszyscy uprawnieni otrzymywali jednakowe świadczenia uzależnione od bieżących możliwości finansowych państwa i aktualnej sytuacji finansów publicznych oraz potrzeb rozwoju kraju. Taka zmiana szłaby zatem nawet dalej, niż wymuszane przez kryzys w strefie euro ograniczenia waloryzacji emerytur, jak ostatnio w Hiszpanii, czy obniżki wartości nominalnej świadczeń, jak w Grecji.
Wygląda na to, że Trybunał Konstytucyjny już pogodził się z tym, że w Polsce nie ma i nie będzie skutecznej polityki prorodzinnej, kryzys demograficzny, związany z niską dzietnością i potęgowany przez emigrację w szczególności do bogatszych krajów UE, będzie się nasilał i w związku z tym, zaczął przygotowywać grunt pod stopniowe zdemontowanie dotychczasowych uprawnień, które jak do tej pory wynikało z wcześniejszych orzeczeń TK, chroniły regulacje i zasady wynikające z Konstytucji RP.
Paweł Pelc
22 grudnia 2012 r.
Radca Prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca
Wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego sp. z o.o.
www.pawelpelc.pl
za: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/w-ktora-strone-zmierza-system-emerytalny-w-polsce,6234148313
Jaki był mijający rok 2012?
Zastanawiając się nad podsumowaniem mijającego roku spróbowałem ułożyć listę tych kwestii, które uważam za szczególnie istotne, bądź warte uwagi.
Jeśli chodzi o system emerytalny, to wciąż nie ma ani ustawy, ani nawet projektu ustawy o wypłacie dożywotnich emerytur kapitałowych. Problem odsunięto w czasie o kilka miesięcy rozpoczynając proces podwyższania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 lat, ale nie rozwiązuje to problemu braku regulacji „domykającej” obowiązkowy system emerytalny funkcjonujący od 1999 r. Nie zdecydowano w jaki sposób wypłata ta ma być dokonywana i przez kogo, pojawiają się coraz to nowe pomysły wskazujące na ZUS lub OFE.
W mojej ocenie wypłata powinna być dokonywana przez zakłady ubezpieczeń na życie w formie dożywotnich emerytur małżeńskich waloryzowanych do inflacji. Wybór zakładu ubezpieczeń powinien być dokonywany za pośrednictwem ZUS, by ograniczyć koszy akwizycji. Jak najszybciej należy także powrócić do pierwotnego poziomu składki na poziomie 7,3% wynagrodzenia, która była przekazywana do OFE. Brak regulacji wypłat dożywotnich emerytur kapitałowych, nie jest jedynym problemem, stojącym przed systemem kapitałowym – po ubiegłorocznym orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, od którego rząd polski nie próbował się odwoływać, Komisja Europejska próbuje przymusić nas do jak najszybszego zwiększenia limitu inwestycji zagranicznych OFE, co znacząco może zagrozić stabilności złotego.
Istotnym elementem debaty w roku 2012 była też kwestia kosztów korzystania z kart płatniczych ponoszonych przez przedsiębiorców akceptujących płatności kartami płatniczymi, które według danych NBP są znacząco wyższe od pobieranych w UE. W przypadku systemów czterostronnych (takich jak VISA i MasterCard) szczególnie istotna jest tzw. opłata interchange. W przypadku systemów trójstronnych (takich jak AmericanExpress i DinersClub) ona nie występuje, co wcale nie znaczy, że są one tańsze. Próby uregulowania tej kwestii w drodze porozumienia wszystkich zainteresowanych podjęte pod patronatem NBP zakończyły się niepowodzeniem, gdyż MasterCard odmówił ich akceptacji, a VISA zaakceptowała je tylko pod warunkiem, że MasterCard też jej zaakceptuje. W efekcie nastąpił wysyp różnego rodzaju projektów, które miałyby rozwiązać problem opłat w sposób regulacji administracyjnej. Większość z nich ogranicza się do kwestii opłaty interchange, pomijając systemy trójstronne, niektóre z nich uprzywilejowują przedsiębiorców akceptujących płatności kartami, pozwalając im przerzucać koszty transakcji na klientów, lub odmawiać przyjmowania poszczególnych rodzajów kart. Jedyni e projekt złożony do laski marszałkowskiej przez PiS zakłada w tym względzie kompleksową regulację opłat ponoszonych przez przedsiębiorców przyjmujących płatności kartami płatniczymi bez względu na charakter systemu (czterostronny, czy trójstronny) oraz chroniący także interesy posiadaczy kart przez zakaz przerzucania na nich kosztów transakcji kartowych.
Za sprawą sądu w Nowym Yorku rok 2012 przyniósł nam kolejny serial zdarzeń jak z horroru – w sprawie obligacji argentyńskich nie obsługiwanych przez ten kraj. Sąd bowiem zakazał Argentynie i działającym w jej imieniu podmiotom trzecim dokonywania wypłat dla posiadaczy nowych obligacji, dopóki nie zostaną zaspokojeni posiadacze starych obligacji, których obsługi ustawodawstwo argentyńskie zakazuje. Ponieważ sąd drugiej instancji zawiesił wykonanie tego orzeczenia do czasu rozpatrzenia zażalenie na nie, rynki finansowe 15 grudnia 2012 r. obsługiwały obligacje argentyńskie normalnie, a następna odsłona dramatu planowana jest na luty już w 2013 r.
EU zafundowała nam w 2012 r. pakt fiskalny i decyzję w sprawie jednolitego nadzoru bankowego sprawowanego przez EBC nad największymi bankami strefy euro, niestety Polska mimo, że nie musiała zdecydowała się przystąpić do paktu fiskalnego, jak i nie wykluczyła poddania się jednolitemu nadzorowi bankowemu, co nie wróży dobrze na nadchodzący rok 2013 i lata kolejne
19 grudnia 2012 r.
Paweł Pelc
www.pawelpelc.pl
za: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/jaki-byl-mijajacy-rok-2012,6202167200
Skandal z manipulacją LIBOR-em zatacza coraz szersze kręgi
The Wall Street Journal opisał kolejne szczegóły skandalu z manipulacją stawkami LIBOR-u. Okazało się, że oprócz banków w proceder zaangażowani byli także brokerzy.
Jedna z firm brokerskich rozsyłała do banków e-maila zatytułowanego Sugerowany LIBOR, który miał odzwierciedlać oczekiwania rynku dotyczące stawki LIBOR. W rzeczywistości były to oczekiwania USB, tak by odniósł on korzyści związane z zajmowanymi przez siebie pozycjami na rynku. Przynajmniej trzy banki korzystały z tych sugestii i rutynowo kwotowały LIBOR po stawkach określonych w tych e-mailach.
W efekcie multiplikowało to oddziaływanie USB, zwiększając w istotny sposób ryzyko manipulacji stawkami LIBOR. W związku z ustaleniami USB zobowiązany zastał do zapłaty 1,5 miliarda dolarów grzywny za swoją rolę w skandalu z manipulacją LIBOR-em, jako kolejny już bank, po wcześniej ukaranym Barclay’s Bank.
Opisywany skandal dotyczył stawki mającej rynkowy charakter, w której za kwotowaniami stały realnie zawierane transakcje.
W przypadku WIBOR-u – ryzyko manipulacji jest znacznie większe, ponieważ większość kwotowań nie jest poparta w praktyce istotnymi transakcjami, bo po wybuchu kryzysu banki znacząco ograniczyły wzajemne limity i transkacje jeśli mają miejsce, to ograniczają się do stawek najkrótszych – O/N.
Ani KNF, ani NBP nie wykryły jednak jak do tej pory żadnych manipulacji stawkami WIBOR, mimo ich w praktyce czysto wirtualnego charakteru. Ciekawe, czy wynika to z większej uczciwości pracowników działających w Polsce banków, czy z mniejszej skuteczności polskiego organu nadzoru nad rynkiem finansowym?
PS. Zapraszam do odsłuchania audycji Rada Solidarność na falach Radia Wnet z moim udziałem:
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/uwazac-na-swiatelka-w-tunelu
Paweł Pelc
Radca Prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca
Wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego sp. z o.o.
www.pawelpelc.pl
za: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/skandal-z-manipulacja-libor-em-zatacza-coraz-szersze-kregi,6279134443
Stagnacja PKB Polski wariantem optymistycznym!
Jeśli uległ załamaniu wzrost produktywności w USA i proces konwergencji w ramach UE, to przewidywana przez OECD stagnacja wzrostu gospodarczego Polski w nadchodzących dziesięcioleciach staje się wariantem optymistycznym
Obecnie żyjemy w świecie wzrostu gospodarczego, jednak katastrofalne wizje dla Polski związane z zapaścią demograficzną każą zastanowić się nad trwałością tego trendu w ogóle.
Otóż wg OECD w latach 2030-2060 najwolniej na świecie spośród badanych krajów będzie się rozwijała Polska. O tym że jest to i tak założenie optymistyczne dla nas świadczy przyjęcie założenia stałego wzrostu produktywności w najbogatszym kraju jakim jest USA, oraz trwania procesu konwergencji w naszej gospodarce. Podczas gdy jednym z większych problemów członkowskich UE jest fakt emigracji pracowników na zachód, a nie miejsc pracy do krajów doganiających. Ponadto wzrost gospodarczy w dawnych wiekach wiązał się z bardzo minimalnym około 0,2% wzrostem produktywności w ujęciu średniorocznym, i jedynie proces konwergencji pozwalały na szybszy wzrost, gdyż polegały na kopiowaniu obcych bardziej wydajnych wzorów.
Martin Wolf w artykule Financial Times’a “Is the age of unlimited growth over” zastanawia się nad przyczynami spowolnienia produktywności na świecie. Moim zdaniem jej przyczyny są te same wszędzie. Jeśli społeczeństwa nie koncentrują swojej energii na rozwiązywaniu swoich realnych problemów, lecz wydumanych wynikających z kształtowanego przez grupy interesów opinii publicznej, to ich energia i innowacyjność jest błędnie ukierunkowana i nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
Na świecie prowadzi to do upadku wzrostu produktywności krajów najbardziej zaawansowanych, a u nas w kraju na pozbawianiu się szans szybkiego zniwelowania różnic w procesie konwergencji i utracie znaczenia w rodzinie narodów.
Ciekawe wytłumaczenie tych procesów przedstawia Robert Gordon z Northwestern University w opracowaniu „Is US Economic Growth Over” twierdząc że przyspieszenie produktywności nastąpiło z powodu wynalezienia „technologii ogólnego przeznaczenia”, które przekształciło życie obywateli w głąb i wszerz. Zaliczył on do nich elektryfikację, napęd samochodowy, oraz powszechny system wodociągów i ścieków komunalnych. Samochody nie tylko nie zanieczyszczają dróg ale i mają znacznie wyższą prędkość, powszechne dostęp do łazienek ułatwia życie, oświetlenie nie wiąże się ze świeczką, a komunikacja w czasie rzeczywistym to nie listy przewożone w dyliżansie.
Gordon widzi nadchodzące problemy w zakończeniu cyklu jednokrotnego wykorzystania dywidendy demograficznej:, spadku kosztownej dzietności z jednoczesnym zwiększeniem dochodów z pracy nie obarczonych dziećmi kobiet. Podsumowuje że elitom w krajach wysoko rozwiniętych podoba się nowa sytuacja, lecz 99% procentom społeczeństwa dotkniętego konsekwencjami zahamowania wzrostu poziomu życia przez proces globalizacji mniej. Powyższe procesy oligarchizacji potwierdzają dane zawarte w artykule Bloomberga „Iowa Farms Minting Millionaires as Rich-Poor Gap Widens”, który opierając się na analizach Emmanuela Saez’a z Uniwersytetu California w Berkeley oznajmia, że procesy dywergencji dochodowej w USA się nasiliły. Gdyż o ile podczas pokryzysowego ożywienia po kryzysie 2001 r. 1% najbogatszych amerykanów przechwycił 65% wzrostu realnego dochodu, to po ostatnim kryzysie aż 93% wzrostu zanotowanego w ciągu dwóch lat pokryzysowych.
Mało kto jednocześnie zauważa że średnioroczny wzrost oczekiwań długości życia w pierwszej połowie XX wieku był trzykrotnie wyższy niż w drugiej połowie dwudziestego wieku. Jeszcze bardziej charakterystyczny jest spadek szybkości podróży od maksymalnej szybkości konia do samolotu i zatrzymanie się na tym poziomie 50 lat temu. Innowacyjność niewątpliwie staje się kluczem sukcesu. Pytanie czy czasem jej spadek nie jest efektem starzenia się społeczeństw i osiągnięcia limitów powszechnej edukacji. A może jest to efekt demoralizacji społeczeństw w połączeniu z olbrzymimi nakładami grup politycznych i biznesu na „ogłupianie” społeczeństw teoriami politycznej poprawności. Pytaniem pozostaje czy ten proces antyedukacji nie powoduje ograniczenia wiedzy i logicznego myślenia w innych dziedzinach, prowadząc do zahamowania procesu wzrostu na innych polach.
Obecnie nie zauważamy, że tak naprawdę tkwimy w miejscu. Używamy starego wynalazku samochodu i tracimy czas w korkach. W pozyskaniu energii nic się nie zmieniło, może tylko na gorsze gdyż hamujemy rozwój poprzez powrót do nieefektywnych wiatraków i ciepła słonecznego. Proces wzrostu w krajach przodujących zaginął i jesteśmy na etapie kopiowania technologii przez kraje doganiające co skutkuje wzrostem cen surowców na równi z pogłębieniem dysproporcji w społeczeństwach wysoko rozwiniętych. No tak, ale jeśli naprawdę jednocześnie uległ załamaniu wzrost produktywności w krajach „frontowych” i proces konwergencji w ramach UE, to przewidywana przez OECD stagnacja PKB Polski w nadchodzących dziesięcioleciach może okazać się wariantem optymistycznym!
Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego
za: http://www.stefczyk.info/blogi/przez-pryzmat-ekonomii/stagnacja-pkb-polski-wariantem-optymistycznymwpis-w-blogu,6225181669
Aktualności
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację kilku ustaw związaną z podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn - poinformowała 28 grudnia 2012 r. w komunikacie Kancelaria Prezydenta.
27 grudnia 2012 r. Rzeczpospolita poinformowała, że o przejęcie OFE Warta ubiegają się dwa PTE - PKO BP Bankowy PTE oraz PTE Allianz Polska.
19 grudnia 2012 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kwotowa "waloryzacja" świadczeń emerytalnych w roku 2012 jest zgodna z Konstytucją RP.Jak wynika z komunikatu prasowego wydanego przez Trybunał: "Trybunał przypomniał swoje wcześniejsze orzecznictwo, z którego wynika, że waloryzowanie świadczeń emerytalno-rentowych stanowi jeden z elementów konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego, wyrażonego w art. 67 ust. 1 konstytucji, co oznacza konieczność istnienia mechanizmu utrzymywania świadczeń emerytalno-rentowych na odpowiednim poziomie ich wartości realnej. Określenie zakresu i formy zabezpieczenia społecznego, konstytucja powierza ustawodawcy (art. 67 ust. 1 zdanie 2 konstytucji) i dlatego też ma on znaczną swobodę w kształtowaniu mechanizmu waloryzacji. Do ustawodawcy należy zatem wybór rozwiązań, które uważa za optymalne z punktu widzenia potrzeb obywateli oraz wymogów ekonomicznego rozwoju kraju. W dziedzinie kształtowania praw socjalnych, konstytucja pozostawia ustawodawcy szeroki margines działania, a sposób wykorzystania tego marginesu nie może pozostawać bez związku z aktualnymi możliwościami finansowymi państwa. Swoboda ustawodawcy nie jest jednak nieograniczona. Określając zakres prawa do zabezpieczenia społecznego ustawa nie może naruszyć istoty danego prawa, która określa jego tożsamość." W ten sposób w ocenie Stowarzyszenia doszło do odejścia od dotychczasowej linii orzeczniczej Trybunału opartej na koncepcji praw nabytych i teoretycznie możliwe stało się zdemontowanie obecnego ubezpieczeniowego systemu emerytalnego w oparciu o przesłankę braku możliwości ich spełnienia i w efekcie ewolucja w kierunku systemu zaopatrzeniowego.
Nowy Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, który zastąpił Ewę Lewicką, opowiedział się za udziałem PTE w wypłacie dożywotnich emerytur kapitałowych.
za: http://srkunfe.pl/aktualnosci.php?display=aktualnosci
Z działalności Stowarzyszenia
Wiceprezes Stowarzyszenia Paweł Pelc wystąpił w Radiu Solidarność (na falach radia wnet). Zapis audycji jest dostępny pod adresem: http://www.radiownet.pl/#/publikacje/uwazac-na-swiatelka-w-tunelu
W dniu 18 grudnia 2012 r. odbyła się promocja książki Kulisy Kryzysu wydanej przez Wydawnictwo Słowa i Myśli, w której jednym z rozmówców Arutra Dmochowskiego był Prezes Stowarzyszenia dr Cezary Mech.
