nr 121, czerwiec 2013 r.

Biuletyn Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
nr 121, czerwiec 2013 r.

OD REDAKCJI
Rząd już wybrał. Wiemy, że choć formalnie OFE pozostaną, to w zasadzie propozycje przedstawione w ogłoszonym 26 czerwca raporcie zmierzają do likwidacji OFE. Jeżeli emerytury „kapitałowe” ma wypłacać ZUS, to OFE są zbędną częścią systemu i prędzej, czy później zostaną zlikwidowane. Zaprezentowane przez rząd propozycje „dobrowolności” OFE to w istocie wariacje na temat wariantu węgierskiego. Pomysł zaś, by OFE nie mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa to metoda na drastyczne zwiększenie ryzyka ponoszonego przez OFE, a zatem w efekcie przez ich członków. Zdecydowanie opowiadamy się przeciw wszystkim pomysłom rządu zaprezentowanym w raporcie z przeglądu systemu emerytalnego.
Postulujemy powierzenie wypłaty dożywotnich emerytur kapitałowych prywatnym zakładom ubezpieczeń na życie – waloryzowanych do inflacji, rodzinnych.
Postulujemy przywrócenie pierwotnego poziomu składki trafiającej do OFE i wstrzymanie się na obecnym etapie z innymi zmianami w systemie OFE.


 
 

 
Czy w Ministerstwie Finansów rozumieją system emerytalny?


Ostatnio przypadkiem wpadł mi w ręce tekst Izabeli Leszczyny, pełnomocnika rządu ds. informacji i edukacji finansowej, sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów opublikowany jakiś czas temu na łamach Gazety Wyborczej jako Polemika Ministerstwa Finansów - „Edukację czas zacząć”.

Pani pełnomocnik stawia w nim bez żadnego dowodu tezę, że nowy system emerytalny jest „w pełni zrównoważony” i dotyczy to zarówno II filara kapitałowego, jak i I filara z ZUS, zatem przesunięcie składki między nimi nie wpłynęło na zrównoważenie całego systemu, a takt „ten został potwierdzony przez Komisję Europejską”. Według Ministerstwa Finansów ZUS sfinansuje zwiększone świadczenia z części repartycyjnej „z przyszłych składek, które zamiast zasilać OFE, zasilą konta w ZUS.” Pani pełnomocnik wskazuje, że dzięki systemowi waloryzacji kont w ZUS „wpływające składki będą równoważyły wypłaty emerytur.” Jeżeli rzeczywiście, taki jest stan wiedzy w Ministerstwie Finansów, a pełniona przez autorkę tekstu funkcja zdaje się na to wskazywać, to niestety wszystkie przygotowywane tam wyliczenia dotyczące systemu emerytalnego spokojnie można wyrzucić do kosza, bo mają dość odległy związek z dzisiejszym kształtem systemu.

Obecnie bowiem wskaźnik waloryzacji składek jest równy poziomowi inflacji z poprzedniego roku podwyższonemu o wzrost realny sumy przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne. Jeżeli jednak suma przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne nie rośnie bądź maleje, to wskaźnikiem waloryzacji składek jest wskaźnik inflacji. Ponadto w wyniku przeprowadzonej waloryzacji stan konta nie może ulec obniżeniu. Co to oznacza? Mechanizm waloryzacji konta zakłada zachowanie jego realnej wartości (wskaźnik inflacji) lub jej wzrost (gdy występuje wzrost realny sumy przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne lub deflacja). W żadnym wypadku nie może dojść do nominalnego obniżenia stanu konta. A skoro tak wynika z obowiązujących przepisów, to w jaki sposób wpływające składki będą równoważyły wypłaty emerytur dzięki systemowi waloryzacji kont w ZUS (po dojściu do wypłaty emerytur wyłącznie z nowego systemu osobom, które nie miały kapitału początkowego)?

Wygląda na to, że Ministerstwo Finansów podejmuje fundamentalne decyzje dotyczące kształtu systemu emerytalnego w oparciu o całkowicie błędne przesłanki, co do jego kształtu. Nie budzi wątpliwości, że – jeżeli pominiemy kwestię emerytury minimalnej, która może w przyszłości w istotny sposób zaburzać przepływy finansowe związane z systemem emerytalnym oraz emerytur górniczych (opartych na starych zasadach) to wysokość świadczenia zarówno w części kapitałowej (OFE) jak i repartycyjnej (ZUS) ustalana jest na zasadach aktuarialnych, to znaczy w oparciu o urealnioną (w wyniku inwestycji – w OFE bądź waloryzacji – w ZUS) wartość składki i dalszą oczekiwaną długość życia w chwili przejścia na emeryturę. Nie oznacza to jednak, jak zdaje się sądzić pani pełnomocnik rządu ds. informacji i edukacji finansowej, że system można uznać za „w pełni zrównoważony”, jeśli chodzi o źródła finansowania wypłaty świadczeń.

Jeśli chodzi o OFE – to rzeczywiści tak jest – przynajmniej w fazie oszczędzania – OFE powinno przekazać do zakładu emerytalnego (czyli instytucji wypłacającej dożywotnie emerytury kapitałowe) dokładnie tyle środków, ile były warte jednostki rozrachunkowe członka w dniu transferu. Wciąż nie wiadomo jednak czy powstaną odrębne prywatne zakłady emerytalne (jak zakłada ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych), czy tę rolę będą mogły pełnić prywatne zakłady ubezpieczeń na życie, czy też zostanie ona powierzona ZUS (a w tym ostatnim przypadku czy świadczenia będą miały charakter kapitałowy, czy repartycyjny). Nie wiadomo też czy dożywotnie emerytury kapitałowe będą waloryzowane do inflacji, poprzez udział w zysku czy w inny sposób, trudno zatem, przed uchwaleniem stosownej regulacji twierdzić już dziś, że także w fazie wypłaty system będzie w pełni zrównoważony.

Jeśli natomiast chodzi o część repartycyjną, to w ogóle nie można mówić o mechanizmach równoważących system, jeśli chodzi o przepływy bieżących składek i wypłaty bieżących emerytur. Tu bowiem występują nie powiązane ze sobą elementy – z jednej strony aktuarialnie ustalona wartość świadczenia oparta na zwaloryzowanych składkach i dalszej oczekiwanej długości życia w chwili przejścia na emeryturę, liczba osób pobierających świadczenia oraz liczba osób ubezpieczonych opłacających składkę oraz jej wysokość. Im zatem mniej osób pracuje, a więcej osób pobiera świadczenia, tym bardziej rozwierają się nożyce między wpływami ze składki a wypłacanymi świadczeniami. Ewentualne podwyższanie wieku emerytalnego prowadzić może od pewnego poziomu jedynie do przerzucenia świadczeniobiorców z systemu emerytalnego do systemu rentowego. Brak jest zatem w systemie mechanizmu równoważącego wpływające składki i wypłacane świadczenia na bieżąco. Zatem w ujęciu bieżących przepływów finansowych w systemie emerytalnym, wbrew poglądom Ministerstwa Finansów, mechanizmów pozwalających na zrównoważanie systemu.

Skoro jednak Ministerstwo Finansów tego nie wie, to chyba naprawdę trzeba się zacząć bać o przyszłość naszych emerytur.

Paweł Pelc

Autor jest radcą prawnym w Kancelarii Radcy Prawnego Pawła Pelca, Wiceprezesem Agencji Ratingu Społecznego sp. z o.o.
za: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/czy-w-ministerstwie-finansow-rozumieja-system-emerytalny,7692906075

Aktualności

Bez wprowadzenia w Polsce otwartych funduszy emerytalnych dług publiczny, według metodologii UE, na koniec 2012 r. wynosiłby 38,1 proc. PKB - wynika z raportu na temat funkcjonowania systemu emerytalnego, do którego dotarła PAP.

Emerytura dożywotnia, bez dodatkowych obciążeń, waloryzowana - to trzy filary, na których rząd chce oprzeć projektowane rozwiązania ws. wypłaty emerytur z OFE. Poinformował o tym 13 czerwca 2013 r. Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podczas posiedzenia rządu 11 czerwca 2013 premier Donald Tusk podkreślił, że pieniądze zgromadzone w OFE nie należą do ubezpieczonych: "Chcę wam powiedzieć, że to nie są wasze pieniądze, nie dysponujecie tymi pieniędzmi.", o czym poinformował następnego dnia Parkiet.

W Gazecie Wyborczej Izabela Leszczyna - pełnomocnik rządu do spraw informacji i edukacji finsnsowej przekonuje konsekwentnie, że system emerytalny jest zrównoważony bez względu na sytuację demograficzną.

21 maja 2013 r. Parkiet poinformował, że wg wyliczeń Janusza Jankowiaka i Mirosława Gronickiego, nominalny PKB mógłyby być w roku 2012 o 7 % niższy, gdyby nie było OFE.

Parkiet poinformował 17 maja 2013 r., że na Uczelni Łazarskiego odbyła się debata "Co dalej z OFE? Otwarte Fundusze Emerytalne - problem do rozwiązania", która została zdominowana przez przeciwników kapitałowej części systemu emerytalnego.

Rzeczpospolita poinformowała 16 maja 2013, że waloryzacja za roku 2011 na tzw. subkontach w ZUS wyniesie 6,27%. Przy tej okazji gazeta zacytowała Rzecznik Ubzezpieczonych A.Wiktorow, która skrytykowała subkonta w ZUS wskazując, że poziom waloryzacji jest wyższy niż koszt obsługi obligacji, w przypadku przekazania środków do OFE.

Gazeta Ubezpieczeniowa z 14 maja 2013 r. poinformowało szczegółowo o stanowisku SRK UNFE na temat przeglądu systemu emerytalnego.

11-12 maja 2013 "Parkiet" opisał skutki "nacjonalizacji" OFE na Węgrzech, wskazując, że w wyniku przyjętych przez rząd Orbana rozwiazań 97% klientów OFE zdecydowało się wrócić do systemu publicznego.

GPW rozważą zastąpienie indeksu WIG 20 dwoma innycmi - WIG5 i WIG30.


9 maja 2013 r. sejmowa Komisja Finansów Publicznych odbyło się wysłuchanie opinii ekspertów na temat funkcjonowania otwartych funduszy emerytalnych oraz kierunków zmian w tym systemie. Przedstawiciele Stowarzyszenia nie zostali zaproszeni do udziału w posiedzeniu Komisji. W debacie przeważały głosy zdecydowanie krytyczne wobec obecnie kształtu systemu emerytalnego i roli w nim OFE oraz pobieranych przez nie opłat.

8 maja 2013 r. Nasz Dziennik opisując kwestię ujawnienia przez premiera Tuska informacji o odwołaniu prezes PGNiG przed oficjalnym komunikatem spółki, cytował wypowiedź wiceprezesa Stowarzyszenia Pawła Pelca wskazującą m.in. na potencjalny konflikt interesów KNF związany z udziałem w składzie komisji podwładnych premiera oraz powoływaniem przewodniczącego KNF i jego zastępców przez premiera.

7 maja 2013 r. premier Donald Tusk zapowiedział, że najprawdopodobniej jeszcze w maju rząd będzie dysponował raportem z przeglądu systemu emerytalnego w Polsce.

Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem założeń do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, która miałaby zastąpić obecnie obowiązującą ustawę o działalności ubezpieczeniowej.

Ministertwo Finansów skierowało do konsultacji projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, uporządkowanej likwidacji banków oraz o zmianie niektórych innych ustaw (projekt jest datowany 23 kwietnia 2013 r.).

Doszło do zmian we władzach IGTE. Wojciecha Nagela zastąpiła Małgorzata Rusewicz.