nr 127, grudzień 2013

Biuletyn Miesięczny Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
nr 127, grudzień 2013

Od redakcji
6 grudnia 2013 r. rząd uzyskał poparcie 232 posłów koalicji dla swojej propozycji kontrrewolucji emerytalnej.
Zastrzeżenia zgłaszane w toku konsulatacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych (także przez Stowarzyszenie) nie zostały w praktyce uwzględnione.
Rząd zrealizował swoje priorytety: krótkoterminowy interes budżetu, interes zarządzających OFE, interes EU i GPW. A zapłacą za to dzisiejsi ubezpieczenie, gdy okaże się, że nie ma jak spełnić dawanych im dzisiaj obietnic, bo system repartycyjny jest niewydolny w sytuacji spodzeiwanego wzrostu liczby pobierajacych świadczenia i spadku liczby pracujących (konsekwencje dzisiejszej niskiej dzietności oraz olbrzymiej fali emigracji po przystąpieniu Polski do UE).
Stowarzyszenie zawsze stało na stanowisku, że to jak działają OFE, pozostawia wiele do życzenia i przedstawiało konkretne propozycje, jak wymusić na zarządzających nimi PTE większą dbałość o interes członków OFE i jakie mechanizmy mogą temu sprzyjać, a jakie należy eliminować, jako groźne dla tego systemu. Ale to nie oznacza, że należy OFE "patroszyć", jak to właśnie się dzieje na naszych oczach.
Paweł Pelc - Wiceprezes Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE. 6 grudnia 2013


OFE - „A nie mówiłem”

Ciekawe czy nie czeka nas praca do 100 lat po zawłaszczeniu majątku emerytów, w sytuacji kiedy wg dzisiejszego FT Brytyjczycy będą pracować do 70 – „Young face working until 70”



Wsiadając wczoraj do samochodu TVN, po to aby dotrzeć na program dotyczący emerytur, o które właśnie na żywo rozgrywała się batalia w Sejmie miałem nadzieję że będę mógł się szerzej wypowiedzieć o dokonującym się na naszych oczach skoku na OFE i wywłaszczeniu 16 mln ludzi z ich majątku na starość. Po to aby rząd mógł nas jeszcze bardziej zadłużyć - na początek w przyszłym roku o dodatkowe 23 mld zł. Przy jedynie werbalnym sprzeciwie PTE, które w nagrodę będą mogły już bez limitów dysponować naszymi pozostałymi pieniędzmi inwestując dziesiątki miliardów za granicą i w instrumenty pochodne. A przez co emeryci stracą potrójnie: na aktualnym wywłaszczeniu, na ryzykownych operacjach i na niższych składkach związanych z wypływem kapitału z kraju. Niestety już na samym początku, oczekując na wejście na wizję, zwątpiłem w profesjonalizm ekspertów TVN CNBC gdy usłyszałem że tzw. suwak jest OK, a najkorzystniejszą nowelizacją jest likwidacja Minimalnej Stopy Zwrotu bo dzięki temu OFE nie będą musiały się upodabniać i zaczną konkurować wysokością zwrotu. Te stwierdzenia padały bez żadnej reakcji, czy wątpliwości, tak jak gdyby nie było wiadomo że wcześniejsze przekazanie środków do ZUS-u ma jedynie na celu dodatkowe przejęcie aktywów i na początek zasypanie „dziury emerytalnej” ZUS-u, a nie żadną dywersyfikację w sytuacji kiedy składka jest obniżona do zaledwie 2,95%. I gdyby tak „suwak” przesunąć do początku naszego składkowania i od razu wypłacać całość środków to i ryzyka byśmy się pozbyli, a ZUS nawet na początku nie wiedziałby co zrobić z dodatkowymi 150 mld zł, a tak to kolejne rządy jeszcze przez parę lat modyfikując „suwak”, przy okazji będą wysypywały z OFE gotówkę puki pustki tam nie zastaną. O agentach naszych pieniędzy, którzy gdy nie będą w razie wpadek wypłacać z własnej sakiewki, to my jeszcze w przyszłości usłyszymy, ale profesjonalizm stacji wymagałby co najmniej chwili refleksji nad wątpliwościami związanymi z pokusą zmaterializowania się „kapitalizmu kolesi” wyrażaną zarówno przez Alana Greenspana w „The Map and the Territory: Risk, Human Nature, and the Future of Forecasting”, jak i Paula Truckera oraz JK Galbraitha.

Niestety ale czekając obok wysłuchania opinii eksperta od rynku kapitałowego zostałem uraczony prawie półgodzinnym wystąpieniem premiera Millera który w imieniu SLD grzmiał na twórców reformy jak i na brak nadzoru nad tym rynkiem oraz domagał się aby przy likwidacji 300 mld OFE pamiętać o potrzebach aktualnych emerytów. Podyskutować o tym jakim sposobem z 150 mld skoku na przyszłe emerytury wynika dodatkowy skok na pozostałe 150 mld nie miałem możliwości, ale gdy wchodziłem na wizję to już wyraźnie byłem rozbawiony. Bo przecież na przełomie 2001/2002 r po tym jak UNFE ogłosiło raport który informował o wysokości przyszłych emerytur w nowym systemie, które mogły spaść nawet do 35%-owego poziomu ostatnich wynagrodzeń i związanej z tym konieczności zwiększenia efektywności funkcjonowania OFE, jak i takiego zmodyfikowania PPE aby stały się istotnym elementem systemu to rozpętała się istna burza. Cała druga strona Gazety Wyborczej pełna była słów oburzenia z wytłuszczonym tytułem „A nie mówiłem”, w którym to minister Lewicka oskarżała mnie że powyższy raport ma na celu to abym w przyszłości miał możliwość pochwalenia się że przewidywałem niski wymiar świadczeń OFE. Również ówczesny minister pracy w rządzie Leszka Millera Jerzy Hausner grzmiał o mojej nieodpowiedzialności i tym że gdyby mógł to by mnie zdymisjonował. W efekcie działań rządu SLD/PSL zamiast poprawić istniejący system zlikwidowano urząd nadzorujący nad tym rynkiem i razem ze mną straciło pracę od razu ponad 120 osób, a pan premier Leszek Miller uznał to zdarzenie za tak istotne że nawet odbyła się ceremonia w URM z udziałem mediów elektronicznych które uwieczniły moment wręczenia mnie nie dymisji ale informacji o likwidacji UNFE. Dlatego dziwnym musi być dzisiejsze biadolenie nad brakiem nadzoru nad rynkiem, jak i szukanie odpowiedzialnych za utworzenie tego systemu jeśli jego działanie zostało przygotowane oraz uchwalone w 1997 przez SLD/PSL i rząd w którym sam premier Miller był konstytucyjnym ministrem.

Okazało się że niezależnie od wyrażenia zdziwienia co do aktualnego stanowiska SLD głównym punktem zainteresowania dziennikarza prowadzącego program były moje badania nad reformą emerytalną jakie prowadziłem w ramach Centrum im. Adama Smitha w latach dziewięćdziesiątych, a na które dziennikarze TVN natrafili studiując publikacje zagraniczne na temat reform emerytalnych które obecnie zostały opublikowane. Mimo iż obecnie Centrum im. Adama Smitha diametralnie zmieniło swoje poglądy na temat konieczności skapitalizowania zobowiązań emerytalnych, to jednak w tamtym okresie będąc szefem zespołu rynku finansowego tego think tanku (niezależnie od pracy zawodowej) prowadziłem badania nad koniecznością całkowitego skapitalizowania tych zobowiązań i przekazywania całości składki do OFE, a nie tylko jednej części, w sytuacji kiedy z powodu zapaści demograficznej koniecznym jest w przyszłości opieraniu się na prawach majątkowych a nie podatkach przy finansowaniu świadczeń emerytalnych. Jednoczesne zeswapowanie zobowiązań z zasobami prywatyzacyjnymi pozwoliłoby na uniknięcie zarzutów co do nieekwiwalentnej wyprzedaży polskich przedsiębiorstw i banków. Obecnie również uważam że z powodu braku dzieci, a więc i przyszłych składkodawców powinniśmy również oszczędzać na leczenie na starość. Inaczej w przyszłości zapaść finansów publicznych doprowadzi do kolejnych redukcji świadczeń i dalszego przesuwania wieku emerytalnego, na równi z ograniczeniem dostępności do świadczeń medycznych. Z drugiej strony stały brak środków będzie zmuszał państwo na stałe podwyższanie opodatkowania młodzieży potęgując proces ich wydrenowania przez przeżywające kryzys demograficzny państwa zachodu.

Punktu który podczas wystąpienia telewizyjnego nie udało się nawet zasygnalizować to konieczność udoskonalenia systemu OFE i ich skuteczniejszego nadzorowania, a nie ich likwidowania, tak aby była spójność interesu inwestorów PTE z interesami emerytów którzy chcą mieć jak najwyższy poziom świadczeń na starość. Jak i przekonanie opinii publicznej że nierozsądnym jest amputowanie ręki kiedy pobolewa zamiast udania się z dolegliwością do lekarza w celu jej wyleczenia. Podczas dzisiejszego mojego wystąpienia w TVP Info o 20.25, na które serdecznie zapraszam, mam nadzieję że zdążę powyższe, kluczowe kwestie poruszyć.


Dr Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego



Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/blogi/przez-pryzmat-ekonomii/ofe-a-nie-mowilem,9243307600#ixzz2miz8GtZV


R.I.P.
1999-2013
Polska reforma emerytalna.

Nie było niespodzianki. Sejm przegłosował wszystko, czego od niego oczekiwał rząd. Fortelem, zgłaszając jako poprawkę posłów PO treść pierwotnego przedłożenia rządowego, co pozwoliło uniknąć głosowania 999 poprawek zgłoszonych dzień wcześniej przez posłów Solidarnej Polski.
Przy okazji potwierdziło się to, co było już widać dwa lata wcześniej, gdy rząd obniżał składkę trafiającą do OFE: OFE są sierotami. Nikt w Sejmie się nie chce do nich przyznać…
Wszystko zatem wskazuje na to, że rząd osiągnie swój cel i będzie miał środki na finansowanie „kiełbasy wyborczej” przed maratonem wyborczym czekającym nas za dwa lata.
Bo tu wszystko powinno być jasne – w przegłosowanych zmianach pierwszeństwo ma krótkoterminowy interes rządu, który inaczej miałby problem z „dopięciem” budżetu, potem wzięto pod uwagę interes zarządzających OFE, by zbytnio nie protestowali (przede wszystkim zniesienie minimalnej wymaganej stopy zwrotu i rozluźnienie regulacji dotyczącej inwestycji OFE), a także UE, której zaoferowano zwiększenie limitu inwestycji zagranicznych oraz GPW (poprzez zakaz inwestycji w obligacje i limit minimalnych inwestycji w akcje lub instrumenty zamienne na akcje na początku ustalony na poziomie 75%). W efekcie przegrał interes, tych dla których tworzony jest cały system, czyli ubezpieczonych – członków OFE. To oni zapłacą w przyszłości za wszystkie te zmiany, gdy okaże się, że państwa nie stać na sfinansowanie obiecywanych im dzisiaj emerytur na zasadach repartycyjnych, bo w pogarszającej się drastycznie sytuacji demograficznej wiadomo, że jest to obietnica bez pokrycia. Chcąc opierać emerytury wyłącznie na systemie repartycyjnym wcześniej czy później skończymy bowiem w systemie zaopatrzeniowym, w którym państwo będzie wypłacać wszystkim niskie emerytury dostosowane do możliwości finansowych budżetu…
Niestety zamiast merytorycznej debaty na ten temat zafundowano nam po raz kolejny kabaret i igrzyska na sali sejmowej. Co relacjonowały główne stacje telewizyjne? Że premier nazwał opozycję trutniami, a szefowie dwóch opozycyjnych partii lewicowych pokłócili się, obrażając nawzajem. Ale czego dotyczył spór? A to już nieistotne…
W efekcie sprawa wygląda na przesądzoną 232 wiernych posłów koalicji przegłosowało, że nasze pieniądze już nie są naszymi pieniędzmi i państwo może je spokojnie wykorzystać na swoje potrzeby. I tak naprawdę nie wywołuje to żadnych istotnych protestów… Skoro państwo zabiera – widać ma prawo...
I to chyba wystarczy za opis „społeczeństwa obywatelskiego” w Polsce AD 2013.

Paweł Pelc
6 grudnia 2013

justify;">

Aktualności
PAP poinformował 6 grudnia 2013, że Sejm przyjął ustawę likwidującą dotychczasowy kształt systemu emerytalnego. Za rządowym projektem głosowało 232 posłów, przeciw 216 posłów, jeden poseł wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Według portalu gazeta.pl "Klasycznymi trutniami" nazwał premier Donald Tusk posłów PiS, SLD i Twojego Ruchu po tym, jak partie te zagłosowały przeciw uchwalonym 6 grudnia 2013 r. zmianom w systemie emerytalnym.

Portal gazeta.pl poinformował, że 5 grudnia 2013 r. Klub Solidarnej Polski złożył 999 poprawek podczas drugiego czytania projektu zmian w systemie emerytalnym. Jak tłumaczył Jacek Bogucki składając poprawki, mają one różny ciężar gatunkowy i dotyczą wszystkich artykułów projektu. Ma to dać posłom czas na zapoznanie się z wcześniej złożonymi poprawkami i skonsultowanie projektu z ekspertami "tak, by wiedzieli, nad czym głosują".

Read more: http://wyborcza.biz/Emerytura/1,124711,15080561,Solidarna_Polska_zglosi_999_poprawek_do_projektu_ustawy.html#BoxBizTxt#ixzz2mccEzk4I

Projekt ustawy likwidującej reformę emerytalną w jej dotychczasowym kształcie trafił do sejmu. Według portalu wpolityce.pl były premier Jerzy Buzek (PO) skrytykował w Brukseli tryb pracy nad projektem zmian w OFE. Według niego ustawa ma zostać uchwalona w ciągu trzech dni, a to "oburzająco" krótki czas.

Według portalu stefczyk.info Prezydent w Radiu RMF 28.11.2013 powiedział: "Zmiany w OFE wydają się zmianami koniecznymi z punktu widzenia budżetu, a więc także bezpieczeństwa finansowego Polski; tak się zdarza w polityce. Ale przypomnę, że dyskusja o OFE trwa już od poprzedniego roku, wtedy zapadły decyzje dosyć ograniczonych zmian w OFE, między innymi pod wpływem i moich opinii. Ale to rząd dokonuje decyzji w tej sprawie. Prezydent do budżetu ma niewiele i nie może go nigdy zawetować. Musi więc w sposób bardzo wyważony patrzeć na ustawy okołobudżetowe, które w sposób istotny wpływają albo decydują o możliwości wykonania budżetu"
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/prezydent-zmiany-w-ofe-sa-konieczne-,9179620082#ixzz2lwOre9ZY


Mimo zmian w rządzie kotrrewolucja emerytalna proponowana przez zdymisjonowanego wicepremiera i ministra finansów ma być realizowana bez zmian.

15 listopada 2013 r. Komitet Stały Rady Ministrów przyjął kosmetyczne zmiany do projektu ustawy zmieniającej system emerytalny.

Ministerstwo Finansów reaktywowało 14 listopada 2013 r. po dłuższej przerwie działanie Rady Rozwoju Rynku Finansowego. Przedmiotem posiedzenia były kwestie rynku instrumentów dłużnych.

Według PAP Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski w liście do szefa Kancelarii Premiera Jacka Cichockiego wyraził nadzieję, że przed przesłaniem projektu ws. zmian w OFE do Sejmu, rząd dokona "pogłębionej analizy" tych przepisów pod kątem ich zgodności z konstytucją.

PTE zaczęły emitować reklamy wskazujące na konieczność zachowania systemu wielofilarowego z udziałem OFE.

W toku konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych do projektu zmian w systemie emerytalnym z 10.10.2013 zostały zgłoszone liczne krytyczne opinie, w tym opinia Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE.
Szczególnych echem odbiły się negatywne opinie Prokuratorii Generalnej, KNF i NBP. ZUS w swoich uwagach zaproponował zniesienie dziedziczenia środków na tzw. subkoncie w ZUS oraz nie wprowadzanie tzw. wypłaty gwarantowanej.

Portal gu.pl poinformował, że w cytowanej przez portal Interia.pl depeszy Polskiej Agencji Prasowej prezydent Bronisław Komorowski stwierdził, że zbadanie, czy proponowane przez rząd zmiany w OFE są zgodne z konstytucją powinno być jednym z priorytetów. Według tego portalu Jaime Reusche, analityk agencji ratingowej Moody's, ocenił, iż polskie finanse publiczne będą czerpać znaczne korzyści ze zmian w systemie emerytalnym.

Zdaniem Wicepremiera Rostowskiego Wiceprzewodniczący KNF krytykując rządowy pomysł zmian w systemie emerytalnym przekroczył swoje uprawnienia.


Informacje przesyłane do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd były fałszowane - powiedział Łukasz K., jeden z trójki oskarżonych w aferze Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej, w zeznaniach odczytanych 17 października 2013 r przez Sąd Okręgowy w Warszawie, o czym poinformował PAP.

W trakcie pierwszego dnia II Kongresu Regulacji Finansowych organizaowanego przez Instyt Allerhanda, w którym uczestniczyło także Stowarzyszenie Rynku Kapitałowego UNFE 16 października 2013 r. proponowane przez rząd zmiany w systemie emerytalnym zostały skrytykowane zarówno przez Wicperezesa Stowarzyszenia, jak i przez Wiceprzewodniczącego KNF oraz prezes jednego z PTE i eksperta Instytutu Allerhanda. Próbę obrony tych zmian podjęła jedynie ekspertka WPiA UW zasiadająca także w RPP.

"W ramach konsultacji wsłuchujemy się także w głosy z rynku, dlatego zdecydowaliśmy, że wprowadzimy poprawkę do projektu, zakładającą, że wymóg inwestycji minimum 75 proc. środków OFE w akcje będzie obowiązywał jedynie dwa lata" - powiedział PAP wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk.