nr 158, lipiec 2016 r.
Biuletyn Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
nr 158, lipiec 2016 r.
nr 158, lipiec 2016 r.
Koniec podróży
Wygląda na to, że wiemy już kiedy i jak skończy się rozpoczęta w 1998 r. przygoda z otwartymi funduszami emerytalnymi. Wicepremier i Minister Rozwoju zapowiedział w toku prezentacji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, że od 1 stycznia 2018 r. otwarte fundusze emerytalne przekształcą się w fundusze inwestycyjne akcji polskich, a zarządzające nimi powszechne towarzystwa emerytalne staną się towarzystwami funduszy inwestycyjnych.
Przy czym w rejestrach tych funduszy pozostanie ¾ dotychczasowych aktywów, gdyż pozostała ¼ zostanie przekazana na Fundusz Rezerwy Demograficznej. A środki pozostałe w tak przekształconych funduszach inwestycyjnych zostaną potraktowane jako środki zgromadzone na indywidualnych kontach emerytalnych.
Na razie o planach wiemy tyle, co wynika z jednego z trzydziestu jeden slajdów zaprezentowanych w toku konferencji Wicepremiera i Ministra Rozwoju.
Jak doszło do tego, że już wkrótce pożegnamy się z otwartymi funduszami emerytalnymi?
Ustawę o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych uchwalono w 1997 r. razem z ustawą funduszach inwestycyjnych. Rok później przyjęto ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych i ustawę o rentach i emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Konsekwencją tych uregulowań było powstanie trzyfilarowego systemu emerytalnego składającego się ze „zreformowanego” Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, otwartych funduszy emerytalnych i pracowniczych programów emerytalnych. System w całości był oparty na zasadzie zdefiniowanej składki, a więc wysokość świadczenia miała być określana na zasadach aktuarialnych w oparciu o „zapisane” lub zakumulowane środki i dalszą oczekiwaną długość życia w momencie przejścia na emeryturę. Emerytura pochodząca z ZUS miała mieć charakter repartycyjny, pozostałe dwa filary miały być kapitałowe. ZUS i OFE miały być obowiązkowe, PPE zaś dobrowolne. Nie uchwalono wówczas jednak ustawy o zakładach emerytalnych regulującej wypłatę świadczeń za środki zgromadzone w OFE oraz ustawy o emeryturach pomostowych. System miał być powszechny i objąć wszystkich poza rolnikami i sędziami. Nadzór nad kapitałową częścią systemu sprawował wyspecjalizowany organ nadzoru Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. W 1998 r. ruszył proces licencyjny dla powszechnych towarzystw emerytalnych i zarządzanych przez nie otwartych funduszy emerytalnych. W 1999 r. rozpoczęły one działalność i przyjmowanie pierwszych składek.
Niestety dalej wszystko poszło nie tak jak pierwotnie zakładano. Po wyborach 2001 r. rząd z udziałem SLD wyłączył spod systemu powszechnego służby mundurowe i prokuratorów oraz zlikwidował UNFE. Do systemu dodano natomiast indywidualne konta emerytalne w ramach trzeciego filaru. Przed kolejnymi wyborami uchwalono w tydzień ustawę de facto konserwującą dla górników dotychczasowe rozwiązania już na stałe. Znacząco zmodyfikowano także zasady funkcjonowania OFE i uchwalono, że składkę nie przekazaną w terminie OFE będą otrzymywać nie w gotówce a w specjalnych obligacjach Skarbu Państwa. Rząd PO-PSL z jednej strony doprowadził do uchwalenia ustawy o emeryturach pomostowych, ale ograniczył te rozwiązania wyłącznie do osób, które zaczęły nabywać uprawnienia do tego typu świadczeń jeszcze przed rozpoczęciem reformy emerytalnej. Mimo olbrzymich protestów społecznych za kadencji rządu PO-PSL doszło też do podwyższenia wieku emerytalnego. Nie udało się natomiast uchwalić kompleksowej regulacji dotyczącej emerytur dożywotnich, w związku ze skutecznym zawetowaniem przez Prezydenta RP jednej z dwu ustaw dotyczących tej materii.
Koalicja PO-PSL zdecydowała też o obniżeniu składki przekazywanej do OFE i utworzeniu tzw. subkont prowadzonych przez ZUS. Przy tej okazji wprowadzono też kolejną formę trzeciofilarową – tzw. indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego i dobrowolne fundusze emerytalne zarządzane przez powszechne towarzystwa emerytalne. Kolejnym krokiem demontażu systemu OFE była ustawa z 2013 r., a podstawie której ZUS przejął 51,5% aktywów OFE (a środki, które wyparowały z rachunków w OFE zostały zapisane na tzw. subkontach prowadzonych przez ZUS), OFE zakazano inwestować w obligacje Skarbu Państwa i inne bezpieczne instrumenty, zniesiono minimalną wymaganą stopę zwrotu, wprowadzono tzw. „suwak emerytalny” i zdecydowano, że całość emerytur będzie wypłacał ZUS w oparciu o środki, które pierwotnie trafiały i do FUS i do OFE – zrezygnowano zatem z jakiejkolwiek kapitałowej emerytury. Ponadto zrezygnowano z obowiązkowego uczestnictwa w OFE i nakazano członkom OFE podjęcie decyzji czy chcą by dalej przekazywano ich składki do OFE – brak złożenia odpowiedniego oświadczenia w zakreślonym terminie skutkował zaprzestaniem przekazywania tej składki. W 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że zmiany te, co do zasady były zgodne z Konstytucją RP, członkom OFE nie przysługują prawa nabyte, a ustawodawca wcześniej stworzył jedynie „ułudę” przysługujących im praw majątkowych.
W efekcie tych zmian pozostały OFE, do których przynależność nie jest obowiązkowa, składki trafiają jedynie od ok. 2,5 mln ich członków, OFE mogą inwestować jedynie w aktywa wysoce ryzykowne, a środki członków OFE przez ostatnie 10 lat przed osiągnieciem wieku emerytalnego są stopniowo przekazywane do FUS – w tym okresie nie wpływają też już nowe składki do OFE. Oczywiście taki kształt OFE wymagał wprowadzenia zmian. Nie musiało to jednak prowadzić do ich likwidacji – można było zastanowić się nad innymi rozwiązaniami, uwzględniającymi pogarszającą się sytuację demograficzną Polski. Wyspecjalizowane OFE pozwalają na zachowanie przez państwo większej kontroli i nad ryzykiem związanym z inwestycjami i nad kosztami ponoszonymi przez członków. Wydaje się, że rozwiązania przyjęte w latach 1997-1998 dawały znacznie więcej nadziei, niż to co obecnie jest proponowane przyszłym emerytom.
Paweł Pelc
radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca. Wiceprezes Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE.
6.07.2016 r.
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/koniec-podrozy,17398525141#ixzz4EqFZYj9h
Drogie TFI zamiast OFE?
Prezes PiS zaapelował do MF o uszczelnienie systemu podatkowego, w efekcie w lipcu nadzwyczajnie wzrośnie ściągalność akcyzy na alkohol i papierosy – gdyż z powodu szczytu NATO zawieszony został mały ruch graniczny z Ukrainą.
Już zabierałem się do opublikowania kolejnych spostrzeżeń na temat Brexitu, a tu nagle wybuchła wrzawa na temat kolejnego skoku na OFE. Jako osoba która w 1998 r. udzieliła licencji na funkcjonowanie każdego z nich, otrzymałem wiele zapytań na temat ostatnich propozycji przedstawionych przez premiera Morawieckiego. Wprawdzie byłem również zaproszony o wypowiedz nawet przez redaktora Andrzeja Morozowskiego w TVN (http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/rzad-likwiduje-ofe,658511.html), niemniej dla uściślenia postanowiłem podzielić się wątpliwościami z moimi czytelnikami. Ocenę funkcjonowania systemu emerytalnego, koniecznej modyfikacji systemu jest zawarta w raportach UNFE którym dwadzieścia lat temu kierowałem. Zawarta jest w nich zarówno diagnoza jak i konieczne usprawnienia które się nie zdezaktualizowały co można sprawdzić zapoznając się z nimi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d_Nadzoru_nad_Funduszami_Emerytalnymi jak i z pracami Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE: http://www.srkunfe.pl/. Niemniej aktualna propozycja zmian systemu wymaga szybkiego naświetlenia w ujęciu makroekonomicznym i systemowym.
Dzisiejsza konferencja premiera Morawieckiego ukazuje dążenie do likwidacji OFE i zastąpienia ich obowiązkowymi programami emerytalnymi opartymi o regulacje Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. W efekcie zgodnie z planami ma wzrosnąć znacząco, bo o 3,5 pkt. procentowego składka obciążająca pracodawców i pracowników na cele emerytalne. W miejsce tanich kosztowo OFE mają powstać drogie fundusze inwestycyjne. Podniesienie składki emerytalnej o 4 pkt procentowe ma spowodować zwiększenie inwestycji kapitałowych na skalę 9-19 mld PLN, co w założeniu ma przyczynić się do zwiększenia oszczędności i przyspieszenia wzrostu gospodarczego, a po stronie emerytów w przyszłości wypłacanej emerytury. Niestety ale zachowanie inwestorów na Giełdzie w Warszawie – spadek WIG o 1,03%, WIG20 o 1,15%, a WIG40 o 1,87%, w sytuacji kiedy na świecie DOW Jones IA wzrósł o 0,11% może świadczyć o tym że inwestorzy zagraniczni uznali że nastąpi jedynie likwidacja OFE. Że zrealizowane zostanie przejęcie 35 mld zł, jak i że wpłaty tych 2,5 mln osób które zdecydowały się pozostać w tym systemie w skali przekraczającej 3 mld zł, będą teraz trafiały na wirtualne konta w ZUS powiększając jego zadłużenie. Nie uwierzono zapewnieniom Premiera że propozycja skierowania 9-19 mld zł (netto) dodatkowej składki na rynek kapitałowy zostanie zrealizowana. Jak i w to że wystąpi przyspieszenie wzrostu gospodarczego i związanego z tym przyrostu zysków.
Rezygnacja z OFE i wzrost kosztów pracy jest błędnym rozwiązaniem. W sytuacji, gdy Polska ma problemy demograficzne, rośnie liczba ludzi w wieku emerytalnym a spada w wieku produkcyjnym, to taki krok musi wiązać się ze zwiększeniem opodatkowania. A przecież wiemy, że powiększenie opodatkowania to szybka droga do zwiększenia szarej strefy i jeszcze mocniejszego uszczuplenia systemu emerytalnego. Z drugiej strony eliminacja OFE grozi zamianą systemu, uszczupleniem wypracowanych emerytur w ZUSie i walką grup interesów o przywileje emerytalne na wzór tych które posiadają sędziowie, prokuratorzy, górnicy i rolnicy. Te podejrzenia się nasilą w sytuacji kiedy nie poznaliśmy szczegółów przebudowy systemu ZUS, względem którego istnieją potężne zakusy polegające na redukcji zobowiązań emerytalnych poprzez wprowadzenie głodowych świadczeń „obywatelskich”.
Zwiększenie roli segmentu kapitałowego może być rozwiązaniem zaistniałych problemów, ale jedynie po niezbędnych reformach. Reformę należałoby poprowadzić zupełnie z innej strony. Należałoby zgodnie z postulatami UNFE zwiększyć efektywności systemu OFE, gdyż konieczne jest kapitałowe zabezpieczenie przyszłych emerytur. Dlatego zmiany przede wszystkim rozpocząłbym od wprowadzenia nadzoru nad środkami w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Brak nadzoru sprawia że zarządzający funduszami raczej działają w interesie własnym i inwestorów PTE, a nie późniejszych beneficjentów tego systemu czyli emerytów. Należałoby koniecznie przywrócić minimalną stopę zwrotu - aby nie zachęcać OFE do ryzykownych inwestycji i dziwnych zachowań. Kolejnym krokiem reformy powinno być upowszechnienie III filara. Firmy i urzędy publiczne powinny dać przykład tworząc pracownicze programy emerytalne. Umożliwić również powinno się indywidualne odkładanie dodatkowych oszczędności w OFE, bo tam jest najtaniej i możemy śmiało lepiej uregulowaną infrastrukturę instytucjonalną wykorzystać, po zadbaniu o ograniczeniu barier wejścia na ten rynek.
O wadach systemu które obecnie się ujawniły w pełnej krasie informował w raportach „Bezpieczeństwo dzięki konkurencji”, „Bezpieczeństwo dzięki zapobiegliwości”, „Bezpieczeństwo dzięki emeryturze” nadzór emerytalny. Dlatego adekwatne reformy powinny bazować na już dawno „odkrytych” wnioskach zamiast mylić się na nowo.
Dr Cezary Mech
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/blogi/przez-pryzmat-ekonomii/drogie-tfi-zamiast-ofe,17388179512#ixzz4EqG7n0ze
„Okienko transferowe”
Efektem demontażu zreformowanego systemu emerytalnego przez ekipę Tuska w 2013 r. jest m.in. pojawiające się raz na cztery „okienko transferowe”. Rok 2016 jest pierwszym jego pojawieniem się i trwa ono obecnie do końca lipca.
Co ono oznacza? W okresie „okienka transferowego” ubezpieczeni, którym zostało więcej niż 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego mogą zdecydować, czy chcą by część ich składki w wysokości 2,92% trafiała do OFE czy na subkonto prowadzone przez ZUS. Jeżeli składka trafi do OFE za środki te OFE nabędzie aktywa, których wartość będzie wpływała na wartość jednostek rozrachunkowych zapisanych na rachunku członka, jeśli składka trafi do FUS – ZUS zapisze ją na subkoncie ubezpieczonego, gdzie podlegać będzie ona waloryzacji, a środki przeznaczy na wypłatę bieżących świadczeń. Jeżeli ubezpieczony w trakcie trwania „okienka transferowego” nie złoży żadnej dyspozycji – nic się nie zmieni – jeżeli jego składka trafiała do OFE, nadal tam będzie przekazywana, jeżeli pozostawała w całości w FUS – dalej tak będzie. Decyzja o dalszym losie składki nie wpływa natomiast na to co się dzieje z tymi aktywami, które pozostały w OFE po przetransferowaniu 51,5% ich wartości w 2014 r. do ZUS na podstawie wspomnianej na wstępie regulacji z 2013 r.
Po zmianach w systemie emerytalnym wprowadzonych w 2013 r. z chwilą gdy ubezpieczonemu zostanie 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego ZUS przestanie przekazywać część składki do OFE, nawet jeżeli zgodnie z dyspozycją złożoną w 2014 r. lub w ramach przypadającego raz na 4 lata „okienka transferowego” ubezpieczony chciał, by trafiała ona do OFE, a zgromadzone w OFE aktywa, zaczną być stopniowo przekazywane przez OFE do FUS w ramach tak zwanego „suwaka emerytalnego”. W efekcie w momencie osiągnięcia przez ubezpieczonego ustawowego wieku emerytalnego na jego rachunku w OFE nie będzie już żadnych środków, a wszystko zostanie zaksięgowane na subkoncie w ZUS. Jest to konsekwencja przyjętej w 2013 r. przez rząd Tuska zasady, że emerytury będą w całości wypłacane przez ZUS na postawie wartości środków zaewidencjonowanych na koncie i subkoncie prowadzonym przez ZUS w oparciu o składki i środki przekazane wcześniej z OFE do FUS.
Konsekwencją tego jest oparcie wypłaty całości świadczeń emerytalnych na zasadzie repartycyjnej, czyli finansowanie ich w całości przez pokolenie pracujące w momencie wypłaty świadczeń. Oczywiście zasada ta może prowadzić do różnego rodzaju napięć w sytuacji, gdy liczba emerytów rośnie a liczba pracujących spada – gdy młodsze roczniki są znacznie mniej liczne niż starsze – z powodu z jednej strony małej liczby urodzin, a z drugiej – z powodu emigracji zarobkowej, na którą byli wypychani Ci, którzy nie mogli znaleźć satysfakcjonującej ich pracy w Polsce.
W tej sytuacji nawet program 500+ - może jedynie zahamować negatywne tendencje – jeżeli przyniesieni spodziewane skutki – ale nie wyeliminuje spodziewanych napięć. Doświadczenia innych krajów Unii Europejskiej po wybuchu kryzysu finansowego pokazują bowiem, że znacznie łatwiej jest rządzącym „ciąć” wysokość świadczeń emerytalnych, niż ogłaszać, że nie wywiążą się z zapłaty zaciągniętych w przeszłości długów i nie wykupią wyemitowanych przez siebie obligacji skarbowych. Z tej perspektywy rezygnacja z elementu kapitałowego w fazie wypłaty i ograniczenie jego roli w fazie oszczędzania (2,92% składki przekazywanej do OFE na postawie dobrowolnej dyspozycji ubezpieczonego, do momentu osiągnięcia przez niego wieku o 10 lat niższego od ustawowego wieku emerytalnego) może być uznana za ograniczającą pewność otrzymania świadczenia emerytalnego w spodziewanej wysokości. Jest to tym bardziej widoczne po ubiegłorocznym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który oceniając zmiany z 2013 r. uznał, co do zasady ich konstytucyjność i wskazał, że system emerytalny nie prowadzi do powstania po stronie ubezpieczonych praw nabytych podlegających ochronie konstytucyjnej i ustawodawca może faktycznie swobodnie zmieniać parametry systemu emerytalnego, dostosowując je m.in. do bieżącej sytuacji budżetowej państwa.
Paweł Pelc
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/okienko-transferowe,17378445917#ixzz4EqFsETJK
